Szukaj
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Ja biorę pod rozwagę, że to DX. Tylko ja potrafiłem robić 85/1.4 na D200, więc nie wiem dlaczego 50 mm nie można.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
A kto pisał o portretach we wnętrzach? Pewnie że portret przez cały korytarz można i na 200mm lecieć. Bardziej chodzi o to, że z 50-tką ciężko pstrykać takie ogólno-imprezowe fotki, czy też całego malucha co akurat pierwszy raz stanął na jednej ręce czy coś. Zawsze albo ława albo ściana za plecami przeszkodzi. Albo: ściśnijcie się, albo nie, zrobię wam zdjęcia parami bo 3 osoba ma pół glowy. Nawet 35 jest często ciasno, ale mimo wszystko dużo mniej kadrów ucieka. Znam masę przykadów z tego forum osób, które na DX kupiły kiedys "must have" 50mm 1.8d, bo tani a dobry. Tylko większość odkąd wyszła 35-tka przesiadła się na nią. Nieczęsto się to trafia w 2 stronę. Raczej jak ktoś kupował 50 po 35 to jako pseudo portretówkę, bo np. Nie miał śrubokręta a nie było taniego 85 afs. Ale nie znam nikogo kto przesiadł się na 50 i odstawił 35 całkowicie.
Cały czas mowa o cropie oczywiście. O FX się nie wypowiadam, bo nie mam i się nie zapowiada, chyba że zrobią jakiś aparacik z wielkością max d7000, a chodzą słuchy że jest szansa![]()
Ostatnio edytowane przez dpasta ; 30-06-2012 o 00:02
Napisałeś:
z czego mozna wywnioskować, że ci się w kadrze nie mieści jedna głowa. Gdybys napisał że się mieszczą dwie i pół głowy to co innego
do fotek z imprez typu u cioci na imieninach to na DX 35 mm jest zdecydowanie za wąsko. Do tego to trzeba ogniskowych rzędu 16-18 mm.
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 30-06-2012 o 02:14
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
No to słucham alternatywnej propozycji stałki dla autora, która ma być najbardziej uniwersalna. Ja wiem że na imprezie dobrze jechać po szerokości, ale z tego co pamiętam lampa odpadała. Popadając ze skrajności (50mm lub większe) w skrajność (16mm) dochodzimy jednak do wniosku że 35mm na dx to taki złoty środek, który na upartego obleci i imprezę i plener i wycieczkę a i pare artystycznech zdjęć źdźbła trawy czy innego kłosa co nam się spodobał też cykniemy. Nie ma co się czepiać pojedynczych zdań wyjętych z kontekstu, tylko trzeba spojrzeć na problem jako na całość. I wg mnie ( ale podkreślam to wg mnie ) 35 mm to najbardziej uniwersalny obiektyw, i jakby ktoś mi powiedział że mogę mieć tylko 1 do końca życia to byłby ten. No chyba że byłby podobnych rozmiarów 24mm 1.8 na dx do 1000zł to mooooże bym się zastanawiał.
Czytywałem rok temu wypowiedzi żeby brać to 35 to go nie odepnę i tak sobie myślałem: jakie brednie ludzie wypisują. To tego za szeroki, to czego innego za wąski I co? I przez rok praktycznie lecę tylko na tym. Tak mi przestało zoomów brakować, że się nad x100 zastanawiam. I pisząc te słowa odszczekuję że 24mm bym rozważał. Bo przed fuji chyba mnie tylko ten obiektyw powstrzymuje. Jednak ten odpowiednik 50 mm na ff to jest to.
Ostatnio edytowane przez dpasta ; 30-06-2012 o 01:42
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Wreszcie ktoś napisał o wnętrzach - 50 to świetny obiektyw ale trzeba sobie zdać sprawę ze w niektorych sytuacjach może być za wąsko szczegolnie na dx-ach. Ale cena giełdowa tzn. 350zł powoduje to ze bym bral ja w ciemno. Ja mam 85 na FX i sobie radze w domu, ale czasem jest za wąsko - szczególnie jak się robi dwójce dzieciaków gdzie jedno siedzi na kolanach i żeby oboje byli ostrzy.
N i pare gratów
Chciałbym naprawdę wszystkim tutaj podziękować.
Zakupiłem obiektyw nikona 35mm. Po zrobieniu kilkuset zdjęć tym obiektywem, mogę z całą pewnością stwierdzić, że był to zakup naprawdę trafiony. Odsetek zdjęć rozmytych zmalał prawie do zera, ale co najważniejsze.... rozmycie tła i praktycznie brak potrzeby używania lampy błyskowej sprawiły, że zdjęcia naprawdę nabrały nowego blasku. Zamykam temat, a tym którzy się wahają nad wyborem takim jak ja, powiem, nie wahajcie się, naprawdę warto. Zmiennoogniskowe ułatwiają życie lecz stałki dodają życia zdjęciom.
Następny obiektyw to na bank będzie 85mm. Jak kiedyś tyle uzbieram
pozdrawiam i dziękuję
Gratuluję dobrego wyboru.
Skontaktuj się z nami