Bardzo mi się podobają:
- ilość ukazanych emocji i kolorów,
- duże zróżnicowanie kadrów, a jednocześnie ich spójność*,
- przeplatanka pomiędzy euforią jednych i udręką drugich na zdjęciach 1-4,
- nagły przeskok nastroju pomiędzy nr 4 i nr 5

Całość wciągająca i dynamiczna. Sposób fotografowania (dużo pokazanych z dość bliska i niemal "oko w oko" twarzy) bardzo satysfakcjonujący dla widza, choć od fotografa wymagał pewnie nie lada cywilnej odwagi

*Jeśli coś nieco odstaje od setu, to bez wahania wskazałbym nr 10.