Jezioro Summanen Finlandia.
Wyprawa wędkarska z Polski.
Pierwszy dzień.
1. No to wodujemy.
2. W drodze na miejsce akcji.
3. No to zaczynamy.
4. Jakieś zamieszanie na sąsiedniej łódce.... "chłopaki ona jest taaaka..... "
4. "Waldziu! mamy już tyle ryb, może odpuścimy?"
5. Nie ma mowy, walczymy. Nasz autorytet wędkarski sam sprawdza co to za sztuka. Po chwili pojawia się pytanie "jak ją wyjąć?" podbierak za mały.
6. Dawaj ją tu! może pod skrzela dam radę.
7. Nie ma szans. Może szczypcami?
8. Zaczepiona!!!
9. Teraz tylko próba sił i JEST!
10. Na brzegu okazuje się, że rybka ma 115 cm i prawie 12 kg wagi. Do końca wyjazdu wyciągamy jeszcze dwie takie.... Dodatkowo ponad setkę "normalnych" szczupaków i sandaczy. Okonie wędrują z powrotem, kto by je brał w takich okolicznościach przyrody?
Szukaj














Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami