Jesli ktos sie zastanawia nad dyskiem, to radze omijac WD szerokim lukiem!!!
Pochodzil mi 754 godziny, 105 razy wlaczony - PADL!!!!! Jakies dwa miesiace od daty zakupu...
Cale szczescie, ze mialam kopie zdjec na innym dysku.. bo chyba nie da sie juz ich odzyskac z tego dysku, ktos wie?
Pytam tylko z ciekawosci, bo na szczescie kopie mam, ale jakbym nie zdazyla zrobic.. to moglabym sie pozegnac z nowymi zdjeciami na amen..
Co za szajs... nie wiem czy to kwestia szczescia, czy WD to naprawde takie dno, ze pada jak kawka prawie zaraz po zakupie..
I juz wiem, ze nigdy, ale to nigdy nie zdecyduje sie na WD, to byl pierwszy i ostatni raz, jak zrazilam sie do Seagate.. !![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami