Szukaj
Fundamentalna sprawa to wielkosc fizyczna matrycy w G1x (wieksza niz 4/3), majaca bezposredni wplyw na jakosc fotek, poziom szumow na wysokim ISO etc. Ma lepsza ergonomie, choc moze byc dla niektorych za duzy.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Panowie gusi, stachumuszel, terpsych gloryfikowanie większej matrycy ma sens w body aparatu z wymiennym obiektywem, bo zawsze jesteśmy w stanie założyć do niego obiektyw o takiej samej jasności jak do body konkurencyjnego. Jest wtedy sens porównywania ISO 100 do ISO 100, ISO 800 do ISO 800 itd.
W przypadku kompaktów z "przyspawanym" obiektywem należy porównywać układ obiektyw-matryca vs. obiektyw-matryca.
I tak, co z tego, że Canon G1X ma większą matrycę od RX100 jak ma ciemniejszy obiektyw ponad 1ev na 28mm i prawie 1ev na długim końcu. W sytuacji zdjęciowej o takiej samej ilości światła w Canonie musimy użyć ISO o 1ev większej, czyli prawdopodobnie jakość obrazka będzie podobna jak przy użyciu RX100.
Każdy się śmieje z małych matryc 1/1.7" w kompaktach, ale warto czasami popatrzeć jakim obiektywem dysponuje taki kompakt i jak to się przekłada na jakość fotek w zbliżonych warunkach oświetleniowych ... i wypadało by porównać ISO 400 vs. ISO 1600 czy nawet vs. ISO 3200. Kwestia GO też jest zależna od jasności obiektywu.
Wcześniej podane przeze mnie to ilustrują.
Ostatnio edytowane przez koniecpolska ; 15-08-2012 o 20:29
Podstawową sprawą w pojedynku RX100 vs G1X jest to, że ten pierwszy jest kieszonkowy, drugi natomiast wchodzi ale w ogrodniczki
To co pisze Koniecpolska jest owszem, prawdą, ale z małym niuansem: jaśniejszy o 1EV obiektyw pozwala na porównywanie o stop niższego ISO jedynie w takich warunkach, w których wpływ ISO i czasu naświetlania na obrazek zachowuje się liniowo. Oznacza to w szczególności, że wysokiego ISO nie warto porównywać tak, jak robi to niestety większość testerów - dla dobrze oświetlonych scen. Degradację warto porównywać tam, gdzie wysokie ISO jest faktycznie konieczne. Może się wtedy okazać, że mimo najszczerszych chęci z małych matryc połączonych z jasnym obiektywem dostajemy i tak kupę, gorszą sporo od obrazka z większej matrycy z ciemnym obiektywem. Drogę niewysilonej jasności szkła wybrał Canon i osiągnął bardzo dobry rezultat, Sony natomiast osiągnęło porównywalny przez świetną matrycę, utrzymującą liniowość degradacji przy wzroście ISO na poziomie do tej pory nie widzianym.
Obie konstrukcje są bardzo dobre i godne polecenia: poniżej ich poziomu rozpoczyna się magma, z której wybieram na dzień dzisiejszy jakiegoś wypasionego smartfona.
W tej przepychance warto zauważyć że NEX 5n to dodatkowo znakomite video. Jest to niewątpliwie ogromna zaleta urlopowo- wycieczkowego aparatu. Sam niedawno szukałem czegoś mobilnego na wakacje, testowałem RX100, Canona, SamsungaEx, i NEXa. Stanęło na tym ostatnim bo daje znakomity obrazek ( może Canon daje trochę lepszy, może) i zdecydowanie najlepsze video. Dodatkowa zaleta to możliwość podpięcia szklarni od Nikona. Jeżeli komuś zależy na małych gabarytach to zdecydowanie RX100. Canon jest taki trochę nijaki: ani kompaktowy, ani uniwersalny, ani wybitny pod względem jakości obrazka, o video nie wspominając.
A ja tylko zauważę, że nex z jakimkolwiek zoomem przestaje być kieszonkowy. Nadal pozostaje niewielki, ale jego kompaktowość odchodzi w siną dal...
Z kolei wspomniany wyżej Canon w realnym użytkowaniu może zabić chęć fotografowania bardzo niemrawym AF.
Takie drobiazgi w sumie, ale w gorączce dyskusji zapominacie o nich.
Z tą wielkością to bym nie przesadzał bo i tak nikt aparatu nie będzie nosił ze sobą w kąpielówkach, a tym bardziej wchodził z nim do morza. Ja miałem na wakacjach Oly XZ-1 i żałowałem, że nie miałem małej torebki do przewieszenia przez ramię bo do kieszeni spodni wchodził średnio. Dodatkowo u mnie video jest kiepskie, więc zabieralem kamerę, która jest co prawda mała ale też nie na tyle, żeby wejść do kieszeni. Zatem NEX w jakiejś torebce byłby idealny.
Między xz1 (w sumie każdym innym małym kompaktem) a nexem z zoomem jest jednak nadal spora różnica gabarytowa. Na niekorzyść nexa.
Naprawdę kieszonkowy jest canon s100 - nie trzeba wkładać ogrodniczek
No ale nie o tym jest ten wątek.
Masz rację, dla kompakta typu LX5 wysokie ISO w kiepskich warunkach daje kiepski obrazek, mam LX5 oraz NEX-3 więc wiem na podstawie praktycznych kadrów. Ale na podstawie zrobionych zdjęć wiem też, że fotki z LX5 mają zazwyczaj maksymalnie ISO 400, a ta wartość ISO nie jest aż tak bardzo zdegradowana, przy LX7 będzie to maksymalnie ISO 200. I niestety nie ma siły, w tych samych warunkach z ciemniejszym obiektywem muszę żyłować wysokie ISO, wtedy niestety mimo większej matrycy dostaję to co zalinkowałem kilka postów wcześniej (LX7 vs. RX100).
Co do gabarytów, to niestety NEX nawet z E16 jest dużo bardziej nieporęczny od LX5.
Co do AF to z moich doświadczeń wynika, że AF LX5 jest o niebo lepszy od AF z NEX-3.
Ostatnio edytowane przez koniecpolska ; 16-08-2012 o 09:35
To jest akurat bezdyskusyjne.
Jednak nie każdy kompakt tak żwawo sobie z AF poczyna, canon G1X jest dramatycznie ślamazarny.
LX7 jak już się pojawi w sklepach i potem sensownie potanieje, może być całkiem niezłą propozycją malucha na każdą okazję i ... do kieszeni
Należy mieć nadzieję, że tylko poprawili, co było do poprawienia, a nic nie popsuli![]()
Skontaktuj się z nami