Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 41

Wątek: Prometheus

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Ideałem film ten nie jest na pewno.
    Zawiera ogrom uproszczeń i niekonsekwencji, dziwnych zachowań nie przystających do wyprawy badawczej, a skutkujących finalnie klapą ekspedycji.
    Temat bardzo ciekawy, z potencjałem lecz całkowicie położony realizacyjnie.
    Jak można być tak niekonsekwentnym?
    Jak można ludzi zdolnych stworzyć robota na swoje podobieństwo i statek zdolny do przelotu 500 000 mil w dwa lata posądzać o takie głupie działania, niefrasobliwość, nieodpowiedzialność, krótkowzroczność i nieprzygotowanie do realizacji celu misji?

    Reasumując pomimo typowo amerykańskiej realizacji i uproszczeń, film skłania do przemyśleń i dlatego warto go obejrzeć.

    Do tych co oglądali.
    Powiedzie mi proszę czym żywiła się Pani doktor od momentu gdy odjechała z androidem na poszukiwanie nowego statku?
    Jak to możliwe by człowiek rozcięty bez mała na pól nie wymagał zszycia powłok wewnętrznych lecz wystarczało klika metalowych zszywek na brzuchu.
    Jak to możliwe by człowiek po takiej operacji za parę chwil dokonywał cudów ekwilibrystyki.?

  2. #2

    Domyślnie

    nie oglądałem filmu, może mimo wszystko się wybiorę.
    A co do uproszczeń i niekonsekwencji. Jakoś tak jestem wyczulony na takie sytuacje w filmach. Kilka lat temu wyłapywałem kilka w trakcie całego filmu, służących głównie uproszczeniu fabuły. Obecnie prawie co chwilę coś takiego zauważam. Już nawet żona nie chce ze mną oglądać filmów, bo twierdzi, że się czepiam
    Przykład z wczoraj. Oglądałem film o porwaniu statku z panią prezydent USA przez chińskich terrorystów. Na statku została podłożona bomba. W jednej ze scen szefowa ochrony walczy z szefową Chińczyków. Wyrzuca ją za barierkę na niższy pokład. Nagle w dłoni terrorystki, leżącej z przetrąconym kręgosłupem, pojawia się nadajnik do bomby. Kto walczy karate z pilotem w dłoni? Jakim cudem nadajnik wielkości pilota do alarmu samochodowego jest w stanie wyzwolić bombę poprzez kilkanaście metalowych pokładów statku? (ona leży na górnym, a bomba jest przy zbiornikach paliwa na dnie statku). Załoga nie może połączyć się z satelitą za pomocą całego systemu anten statku. Dzielny agent ochrony łączy się ze swoim bratankiem za pomocą radia ukrytego gdzieś wewnątrz statku. Film na oko był zrealizowany na początku lat 2000.
    Tak więc uproszczenia były, są i będą w filmach. Co jest tego przyczyną? Moim zdaniem odmóżdżenie widzów. Kilka/naście lat temu ludzie oprócz chodzenia do kina czytali książki, w szkole uczono myśleć, a nie tylko rozwiązywać testy. Teraz bezkrytycznie przyjmuje się to, co pojawi się w Telewizji. Ludzie wierzą nawet w to, co napisze Fakt czy inny Superekspres.
    Ostatnio edytowane przez miron19j ; 22-07-2012 o 10:06

  3. #3
    Gaduła Awatar shaolin
    Dołączył
    09 2005
    Miasto
    Rio de Janeiro, Brazylia
    Posty
    9 827

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez miron19j Zobacz posta
    Przykład z wczoraj. Oglądałem film o porwaniu statku z panią prezydent USA przez chińskich terrorystów. Na statku została podłożona bomba. W jednej ze scen szefowa ochrony walczy z szefową Chińczyków. Wyrzuca ją za barierkę na niższy pokład. Nagle w dłoni terrorystki, leżącej z przetrąconym kręgosłupem, pojawia się nadajnik do bomby. Kto walczy karate z pilotem w dłoni? Jakim cudem nadajnik wielkości pilota do alarmu samochodowego jest w stanie wyzwolić bombę poprzez kilkanaście metalowych pokładów statku? (ona leży na górnym, a bomba jest przy zbiornikach paliwa na dnie statku). Załoga nie może połączyć się z satelitą za pomocą całego systemu anten statku. Dzielny agent ochrony łączy się ze swoim bratankiem za pomocą radia ukrytego gdzieś wewnątrz statku. Film na oko był zrealizowany na początku lat 2000.
    Cos Ty ogladal i jak to byli chinscy terrorysci to nikt tam karate nie uprawial

    Co do Prometeusa - ogolnie czekalem na ten film po obejrzeniu trailerow, ale ja nie mam problemu z tym czy cos jest uproszczone czy nie bo calej historyjki nie znam gorzej jak film bedzie z pupy. Ale to sie okaze

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shaolin Zobacz posta
    Cos Ty ogladal i jak to byli chinscy terrorysci to nikt tam karate nie uprawial
    jak nie, jak tak
    Kopali się po policzkach i krzyczli "uj". To co to było, jak nie karate?

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cheyenne Zobacz posta
    Powiedzie mi proszę czym żywiła się Pani doktor od momentu gdy odjechała z androidem na poszukiwanie nowego statku?
    a po co się żywić, położyła się w łożeczku do hipersnu inżynierów (fakt że trochę nie pasowało, ale od czego miała Davida, który po poskładaniu go do kupy zmajstrował odpowiednie adaptery )

    Cytat Zamieszczone przez Kwiatek111 Zobacz posta
    ...a gra na flecie w celu uruchomieniu statku to jakas kpina
    A to akurat był wątek fantasy - wiele razy w bajkach trzeba zagrać na jakimś instrumencie, aby coś otworzyć, uruchomić, uspokoić zwierzaka, więc Scott wykazał się bogatą muzycznie duszą i... uruchamia statki kosmiczne obcych za pomocą fletu.
    Ostatnio edytowane przez Erie ; 22-07-2012 o 10:29
    szkoda, że to już nie to samo forum...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •