Close

Pokaż wyniki od 21 do 30 z 41

Wątek: Prometheus

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #27

    Domyślnie

    nie oglądałem filmu, może mimo wszystko się wybiorę.
    A co do uproszczeń i niekonsekwencji. Jakoś tak jestem wyczulony na takie sytuacje w filmach. Kilka lat temu wyłapywałem kilka w trakcie całego filmu, służących głównie uproszczeniu fabuły. Obecnie prawie co chwilę coś takiego zauważam. Już nawet żona nie chce ze mną oglądać filmów, bo twierdzi, że się czepiam
    Przykład z wczoraj. Oglądałem film o porwaniu statku z panią prezydent USA przez chińskich terrorystów. Na statku została podłożona bomba. W jednej ze scen szefowa ochrony walczy z szefową Chińczyków. Wyrzuca ją za barierkę na niższy pokład. Nagle w dłoni terrorystki, leżącej z przetrąconym kręgosłupem, pojawia się nadajnik do bomby. Kto walczy karate z pilotem w dłoni? Jakim cudem nadajnik wielkości pilota do alarmu samochodowego jest w stanie wyzwolić bombę poprzez kilkanaście metalowych pokładów statku? (ona leży na górnym, a bomba jest przy zbiornikach paliwa na dnie statku). Załoga nie może połączyć się z satelitą za pomocą całego systemu anten statku. Dzielny agent ochrony łączy się ze swoim bratankiem za pomocą radia ukrytego gdzieś wewnątrz statku. Film na oko był zrealizowany na początku lat 2000.
    Tak więc uproszczenia były, są i będą w filmach. Co jest tego przyczyną? Moim zdaniem odmóżdżenie widzów. Kilka/naście lat temu ludzie oprócz chodzenia do kina czytali książki, w szkole uczono myśleć, a nie tylko rozwiązywać testy. Teraz bezkrytycznie przyjmuje się to, co pojawi się w Telewizji. Ludzie wierzą nawet w to, co napisze Fakt czy inny Superekspres.
    Ostatnio edytowane przez miron19j ; 22-07-2012 o 10:06

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •