Close

Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1

    Domyślnie Salam Alejkum, Bro

    Prawdziwy corner shop musi spełniać kilka warunków, z których najważniejszym, wbrew
    pozorom, wcale nie jest zajmowanie parterowego pomieszczenia na rogu, acz jest to
    niewątpliwą zaletą...


    Polski fryzjer na Great Junction Street

    Projekt powstał po zamachach w londyńskim metrze w lipcu 2005 roku. Grupa mieszkańców
    Leith postanowiła zrobić coś wspólnie, coś, co przyćmiłoby negatywne emocje. Już podczas
    pierwszych spotkań okazało się, że zwykle najlepszą częścią dnia był lunch.


    World Kitchen czyli kuchnie świata

    Polskie dziewczynki są jedynymi białymi dziećmi w grupie. Gdy ma do niej dołączyć ktoś nowy,
    pytają: A jakiego jest koloru?
    Dzieci mają wyjątkowe poczucie równości, które później zanika.


    Przed meczem Hibernians

    Yhoudon Lhama jest z Tybetu i uczy publiczność śpiewać refren pieśni tybetańskich Nomadów.
    Każdy dostaje karteczkę z tekstem i próbuje nucić w gardłowym języku. Bar a ala Lishang yo re
    la - śpiewa publiczność z kartek, nie wiedząc nawet, co to znaczy.


    Rajd Syrenek w Świetlicy

    To miejsce, gdzie obok chińskiej kawiarenki internetowej są polskie delikatesy i pakistański
    warzywniak.


    Polski sklep przy Great Junction Street

    To właśnie na Foot of Leith na przystanku stoi młody Sikh. Komórka dzwoni mu jakimś
    bollywoodzkim przebojem, a kiedy odbiera wyrzuca z siebie potok słów w języku, który
    zdaje się mieć za dużo r i l obok siebie.


    Leith Walk

    ...stoczyło się, stało się dzielnicą, do której Edynburczycy z innych części miasta baliby się
    wybrać, chyba, że w celu skorzystania z usług prostytutek z Salamander Street.
    Było też mekką narkomanów...


    Salamander Street dziś

    To jest fragment reportażu (w kooperacji z moją koleżanką) poświęconego Leith, dzielnicy Edynburga znanej z Trainspotting Irvine Welsh'a. Więcej zdjęć na mojej stronie, wraz z linkiem do całości.

    X-T2 | 35/2 | 50/2 | ETRSi | 75/2.8
    radek.art.pl / facebook

  2. #2

    Domyślnie

    Tak sie zastanawiam, czy ten temat jest niezrozumialy, za trudny, nieciekawy czy moze nie trafia w specyfike tego forum?
    Czy tez moze forma reportazu z tekstem jest nieatrakcyjna, tudziez same zdjecia?

    X-T2 | 35/2 | 50/2 | ETRSi | 75/2.8
    radek.art.pl / facebook

  3. #3

    Domyślnie

    Wszyscy widzieli już w Polityce
    Mi się podobają i zdjęcia i tekst.

    PS. A na forum najlepiej wrzucać czarnobiałe kwadraty na długim czasie
    NIKON Coolpix S510

  4. #4

    Domyślnie

    Fajnie coś zobaczyć z Edynburga . Co do samego reportażu to czegoś mi brakuje; czegoś co łączyło by te wszystkie fotografie w sposób bardziej wyrazisty? Możliwe że dla mnie są bardziej zrozumiałe bo tu mieszkam i przebywam, niemniej coś bym dodał - jakieś 'spoiwo'.
    Gdybyście planowali jakiś nowy projekt, dajcie znać

  5. #5
    Motorniczy
    Gość

    Domyślnie

    Fajne to, to normalnie zabralo mnie na dluzszy moment .

  6. #6

    Domyślnie

    Przyznaję że nie ogarniam takiej formy, ale może w tym jest metoda bo przynajmniej kilkakrotnie obejrzałem zdjęcia
    Za Arram, brak czegoś co by te zdjęcia łączyło w jakąś całość, brak początku ... końca.
    Mimo wszystko duże brawa za próbę podjęcia tematu.


    p.s.
    Zdecydownie nie zgadzam się ze stwierdzeniem
    "Leith Walk
    ...stoczyło się, stało się dzielnicą, do której Edynburczycy z innych części miasta baliby się
    wybrać, chyba, że w celu skorzystania z usług prostytutek z Salamander Street."
    Fak faktem jest to bardzo specyficzna dzielnica ale z roku na rok coraz bardziej sie "cywilizuje" a nie stacza.
    Sprzętowy onanizm prowadzi do twórczej impotencji

  7. #7

    Domyślnie

    Myślę, że spoiwem jest tutaj tekst artykułu, cały czas dostępny na stronie Polityki (choć nie ukrywam, że najelpiej to wygląda w papierowym magazynie). Zdjęcia są tylko ilustracjami i nie istnieją bez niego.

    A co do Leith: tak tam było kilka dekad temu, zreszta nie tylko na Leith. Rewitalizacja robi swoje i choć nadal jest tam dużo pokręconych lokalsów, to jest już zdecydowanie przyjemnie. Nawet prostytutek już specjalnie nie ma.
    Ostatnio edytowane przez radekone ; 02-08-2012 o 14:03 Powód: literówki

    X-T2 | 35/2 | 50/2 | ETRSi | 75/2.8
    radek.art.pl / facebook

  8. #8

    Domyślnie

    w tym domu na ostatnim zdjeciu znajomi mieszkali, dzialo sie tam oj dzialo
    a na Salamander St nie widzialem zadnej prostytutki, a bywalem tam regularnie u kumpli, ktorzy wlasnie zamieszkiwali ten budynek. dziwie sie, ze on wogole jeszcze tam jest

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •