Close

Strona 3 z 8 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 80
  1. #21

    Domyślnie

    Ja generalnie też nie mam czasu na majsterkowanie. Ale tu akurat fajnie się złożyło. Dawno temu jeździłem intensywnie po górkach, ale na ostatnie 10 lat odwiesiłem rower na haki. Wtedy, dawno temu sam sobie te rowery składałem, rozkładałem, serwisowałem, konserwowałem itd. Więc jakąś tam wiedzę na ten temat mam. A fajnie się złożyło, bo w związku z tym, że młody zaczął troszkę więcej na rowerze jeździć, wyciągnąłem i ja swoją kozę z czeluści, żeby móc towarzyszyć dziecku na przejażdżkach. Mnie też się trochę ruchu przyda, a czuję, że pomału znowu łapię bakcyla.

  2. #22

    Domyślnie

    Ostatnio przerabiałem temat zakupu dla czterolatka(prawie ). Zastanawiałem się nad biegowym, którego niewątpliwą zaletą jest możliwość jazdy np. po drodze gruntowej i łatwość przejścia na zwykły rower (przynajmniej teoretycznie). Przy rowerkach z bocznymi kółkami wymagania drogowe są wyśrubowane. Trochę nierówności i koło tylne buksuje, a rowerek stoi. Dodatkowo przy niewielkich pochyłościach (np. wjazd na posesję) dzieciaki łatwo tracą równowagę.

    Ostatecznie wybór padł na rowerek z kołami 16 i bocznymi kółkami - tereny w okolicy do jazdy z bocznymi kółkami są.

    Co przeważyło? Większość dwubiegów jest małych - dla dzieciaka 2-3 lata bym taki brał i koniecznie na pompowanych kołach. Dla starszych, w zasadzie jeden model widziałem - PUKY XL. Jednak cena powyżej 500zł i konieczność zakupu normalnego rowerka po jednym sezonie przechyliła szalę. Rower na kołach 16 może ze trzy sezony posłuży.

    Wybór padł na http://www.alpino-rowery.pl/rowery/65.html. Zakup w sklepie z rowerami, więc złożony przyzwoicie. Cena około 350zł, wykonanie jak za te pieniądze może być. Ciężar nie przeszkadza, bo w tym przypadku nikt tego po schodach nie musi nosić. Gdyby zakup nie musiał być podwójny, może bym rozważał coś droższego/lepszego. Koszyczek (pomimo, że przy upadku jest pokrzywiony na wszystkie strony) to często bardzo ważna sprawa dla dzieciaków
    Ostatnio edytowane przez pinio ; 11-05-2012 o 13:14
    Coraz więcej sprzętu (D70s pozostał), tylko ciągle czasu i umiejętności mało

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pinio Zobacz posta
    Koszyczek (pomimo, że przy upadku jest pokrzywiony na wszystkie strony) to często bardzo ważna sprawa dla dzieciaków
    Nie no... Koszyczek musi być! Rzecz święta przecież Mój Bartek bez plecaka z 10 resorakami czy koszyka w starym rowerze się nie rusza
    D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Jakubowski Zobacz posta
    (...)No chyba, ze ktoś jest złotą rączką i potrafi taki rowerek z marketu sprawdzić, naprawić, zlożyć samodzielnie.
    I co nieco wymienić (ramę, osprzęt, obręcze, hamulce, kierownice, siodełko itp) i rowerek z marketu w sumie za 9 stóweczek gotowy

    Zatem wspólnie stworzyliśmy przepis na dobry rowerek z marketu!
    Festina lente!
    _________________
    Nikon + Obiektywy

  5. #25

    Domyślnie

    Zobacz ten, rama alu, bardzo dobre wykonanie http://www.mbike-rowery.pl/1/95/204/
    Wojtek: Trochę sprzętu jest, ale mało czasu.

  6. #26

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Wojteksw Zobacz posta
    Zobacz ten, rama alu, bardzo dobre wykonanie http://www.mbike-rowery.pl/1/95/204/
    No fajny, fajny. Ciekawe ile waży?
    D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ

  7. #27

    Domyślnie

    Ale fajny. Jest nowy lider w klasyfikacji.

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mihow Zobacz posta
    No fajny, fajny. Ciekawe ile waży?
    Jest ten rowerek w rodzinie, jak będę miał okazję to wsadzę na wagę. Bardzo podobają mi się koła boczne podporowe, są bardzo szerokie i stabilne.
    Wojtek: Trochę sprzętu jest, ale mało czasu.

  9. #29

    Domyślnie

    Dołączę się do tematu, bo mam dwóch maluchów i jeden ma 5 lat a drugi prawie 2 i jego rowerek też czeka.

    Niestety nie istnieją dobre rowery dla dziecka a wszystkiemu winna jest kapitalistyczna zuchwałość. Brzmi to jak żart albo cytat z przemówienia Fidela Castro, ale niestety prawda jest jeszcze boleśniejsza.

    Mniej więcej 20 lat temu, kiedy zaczynałem ostro jeździć na rowerze i prenumerować Mountain Bike Action, bo nie było polskich pisemek, powszechne stało się używanie aluminium i innych stopów lekkich do produkcji rowerów. W ciągu zaledwie paru lat stało się to standardem i dzięki temu dzisiaj możemy kupić rower dla dorosłej osoby za jakieś 900zł lub mniej, który ma bardziej lub mniej firmowe lekkie komponenty. Logicznym więc jest, że dobry rower dla dziecka powinien być tańszy, bo jest mały, wymagane są mniejsze wytrzymałości materiałów (bo 17kg po chodniku to nie to samo co 85kg downhillem) i tak dalej. Tymczasem rowerki dziecięce stukane są za grubą kasę z podzespołów najgorszej, wręcz parszywej jakości i napawają mnie wstrętem.

    Rowerek z pierwszego linku posiada:

    - wstrętną i ciężką ramę stalową
    - wstrętną i ciężką kierownicę stalową (dla dorosłych jużchyba od 15 lat nie robią stalowych)
    - wstrętną i ciężką sztycę podsiodłową ze.... stali (dla dorosłych też nie ma w sklepach)
    - stery (łożyska) kierownicy w starym systemie z ciężką tzw. fajką podczas gdy jakieś 2 dekady temu wprowadzono lekki system ahead.
    - korby wyglądają mi na stalowe
    - pedały mogą być z plastiku bo nie dźwigają za wiele

    Powiedzmy, że reszta może być... No i rowerek dla malucha waży prawie tyle co rowerek dla osoby dorosłej i pewnie prawie tyle samo kosztuje. I jak ma dziecko cieszyć się gratem ważącym 9kg skoro osoba dorosła jeździ z reguł rowerem ważącym 12kg. Niestety wszyscy producenci chyba się zmówili i rżną rodziców cenowo i wciskają tandetę.

    Ja, na szczęście, dostałem rowerek dla swojego syna i innym też dobrze radzę kupno czegoś na Allegro do 100zł i odmalowanie, bo to będzie dokładnie to samo. Póki co pozmieniałem synowi większość komponentów na dobre, bo mam tego sporo po innych rowerach (hamulce magura, lepsze pedały, kierownica alu, lepsze łożyska itd.) jednak kolejny jego rower będę składał na zamówienie. Cena wyniesie mnie pewnie około 700-800zł, ale niech dzieciak ma lekką ramę i niech mu się dobrze jeździ.

    I szczerze współczuję ludziom, którzy nie mogą lub nie mają czasu kombinować i muszą takie rowerki kupować. Pozytywne jest jednak to, że dziecko ma syndrom ptaszka w klatce: nie wie, że świat może być lepszy, więc bardzo cieszy się z tego co ma

  10. #30

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Michał Jędrak Zobacz posta
    Dołączę się do tematu, bo mam dwóch maluchów i jeden ma 5 lat a drugi prawie 2 i jego rowerek też czeka.

    Niestety nie istnieją dobre rowery dla dziecka a wszystkiemu winna jest kapitalistyczna zuchwałość. Brzmi to jak żart albo cytat z przemówienia Fidela Castro, ale niestety prawda jest jeszcze boleśniejsza.

    Mniej więcej 20 lat temu, kiedy zaczynałem ostro jeździć na rowerze i prenumerować Mountain Bike Action, bo nie było polskich pisemek, powszechne stało się używanie aluminium i innych stopów lekkich do produkcji rowerów. W ciągu zaledwie paru lat stało się to standardem i dzięki temu dzisiaj możemy kupić rower dla dorosłej osoby za jakieś 900zł lub mniej, który ma bardziej lub mniej firmowe lekkie komponenty. Logicznym więc jest, że dobry rower dla dziecka powinien być tańszy, bo jest mały, wymagane są mniejsze wytrzymałości materiałów (bo 17kg po chodniku to nie to samo co 85kg downhillem) i tak dalej. Tymczasem rowerki dziecięce stukane są za grubą kasę z podzespołów najgorszej, wręcz parszywej jakości i napawają mnie wstrętem.

    Rowerek z pierwszego linku posiada:

    - wstrętną i ciężką ramę stalową
    - wstrętną i ciężką kierownicę stalową (dla dorosłych jużchyba od 15 lat nie robią stalowych)
    - wstrętną i ciężką sztycę podsiodłową ze.... stali (dla dorosłych też nie ma w sklepach)
    - stery (łożyska) kierownicy w starym systemie z ciężką tzw. fajką podczas gdy jakieś 2 dekady temu wprowadzono lekki system ahead.
    - korby wyglądają mi na stalowe
    - pedały mogą być z plastiku bo nie dźwigają za wiele

    Powiedzmy, że reszta może być... No i rowerek dla malucha waży prawie tyle co rowerek dla osoby dorosłej i pewnie prawie tyle samo kosztuje. I jak ma dziecko cieszyć się gratem ważącym 9kg skoro osoba dorosła jeździ z reguł rowerem ważącym 12kg. Niestety wszyscy producenci chyba się zmówili i rżną rodziców cenowo i wciskają tandetę.

    Ja, na szczęście, dostałem rowerek dla swojego syna i innym też dobrze radzę kupno czegoś na Allegro do 100zł i odmalowanie, bo to będzie dokładnie to samo. Póki co pozmieniałem synowi większość komponentów na dobre, bo mam tego sporo po innych rowerach (hamulce magura, lepsze pedały, kierownica alu, lepsze łożyska itd.) jednak kolejny jego rower będę składał na zamówienie. Cena wyniesie mnie pewnie około 700-800zł, ale niech dzieciak ma lekką ramę i niech mu się dobrze jeździ.

    I szczerze współczuję ludziom, którzy nie mogą lub nie mają czasu kombinować i muszą takie rowerki kupować. Pozytywne jest jednak to, że dziecko ma syndrom ptaszka w klatce: nie wie, że świat może być lepszy, więc bardzo cieszy się z tego co ma
    Rozumiem, że piszesz o tym Authorze?
    Zdecydowałem jednak, że kupię ten model: http://www.author.pl/rowery/dzieciec...iece-1/stylo-1

    Lżejszego rowerka już na rynku nie znalazłem
    D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ

Strona 3 z 8 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •