Majek - rozumiem ciebie w sprawie doświadczeń z własnym dzieckiem. Tutaj nie chcę dyskutować.
Opowiem ci o moich doświadczeniach: mojemu 4 letniemu synowi rok temu kupiliśmy właśnie rower na kołach 12" z marketu z kijkiem. Totalnie na tym się nie da jeżdzić. Jest ciężki, nieporęczny i tandetnie wykonany. O samodzielnym pedałowaniu nie ma mowy. Nie chcę dziecka wysyłać na "siłownię" w wieku 4 lat. Pedały krótkie. Totalna porażka... A rower kosztował prawie 400zł.
Wczoraj objeździłem 5 sklepów w Płocku. Go Sport, Inter Sport, Auchan i niezależne sklepy rowerowe... Wszędzie ta sama tandeta... Cieżkie, brzydkie... Po co 4 latkowi bagaznik z tyłu? Rozumiem koszyczek na resoraki i łopatkę...
Ale mówię sobie - pojadę do mojego magika od rowerów. Wiem, że u niego nie ma tanich rowerów, ale za jakość trzeba zapłacić. Szoku doznałem totalnego jak zobaczyłem tego Authora. Można go podnieść na jednym palcu (9kg), jest ładny, świetnie wykonany, markowy i jak Bartek na niego wsiadł to od razu raczął na nim jeżdzić... Kosztuje 700zł. Uważam, że to nie dużo za rower na "dwa pokolenia"...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami