Po zimie kilka dni fajnie zaświeciło wybrałem się na rower łapać formę, podczas jazdy w oddali zobaczyłem jakiś błysk podjechałem, przechodzę przez las a tu o to widzę ukochaną markę TRABANTA
Od razu zacząłem szukać dziewczyny na sesje z nim. Długo mi to trwało a pogoda tym bardziej nie dopisywała, w końcu na majówkę się udało, ale niestety jak byłem wtedy wszelkie robactwo było jeszcze uśpione. Jest tam mrowisko, co widać na lewym tylnym kole, po za tym nie daleko musi być gniazdo szerszeni, bo co chwile jakiś leciał a to już nie przelewki, drzewa, mimo że już się zazieleniły nie dały dużo cienia na autko. Sesja w bardzo ciężkich warunkach oto jeden kadr reszta na stronie.
Co sądzicie
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami