Szukaj
Ciekawe. Pomyślałbym tylko na przycięciu znacznym od dołu, żeby tylko zaznaczyć lekko obecność tego lasu oraz czy na pewno zdjęcie niebieskiego z góry w takim zakresie musi doprowadzić aż do zzieleninia nieba po prawej stronie.
Sebastian
Jeżeli chodzi o przycięcie dołu, to mz mogłoby mieć rację bytu w przypadku typowej równej powierzchni ściany lasu. Tu mamy do czynienia z dwoma zalesionymi górami, przedzielonymi głębokim wąwozem, który widocznie zmierza do PD rogu. Mając to na uwadze, moim zdaniem, przycięcie dołu dałoby obraz niedokończenia motywu w partiach dolnych. To jest częsty błąd sympatyków fotografii górskiej (oczywiście MZ) gdzie bardziej stawia się np. (abstrahując od naszego tematu rozmowy i omawianej foty) na mniej lub bardziej ciekawe niebo, kosztem dokończenia przewodniego tematu zdjęcia, czyli gór. Jednym z podstawowych efektów takiego działania jest optyczne gaszenie ich wysokości. Góry to góry, niższe lub wyższe, ale jeżeli robimy im portrecik, to nie róbmy im przykrości...
Jeżeli chodzi o ten zielony, to się nie sprzeczam. U mnie tego nie widać, ale mam słabawy monitor i być może trochę zielonego się zabłąkało. Kasowałem selektywnie niebieską mgiełkę z pagórków i może coś się namieszało. Będę to musiał sprawdzić. Dzięki.
Ja mam teraz największe wątpliwości co do trafności tytułu. Trochę te proporcje - walki dwóch różnych pór roku - są zachwiane. Nie uważacie...?![]()
Skontaktuj się z nami