Pytanie czy się go jeszcze da uratować? Dałbym komuś, kto się na tym zna (mamy tutaj w Bydgoszczy takowego), tylko czy koszt nie przerośnie wartości sprzętu i czy jest to wykonalne w ogóle.
Szukaj
Pytanie czy się go jeszcze da uratować? Dałbym komuś, kto się na tym zna (mamy tutaj w Bydgoszczy takowego), tylko czy koszt nie przerośnie wartości sprzętu i czy jest to wykonalne w ogóle.
No tak tak, tylko ja do ASO (czy jak tam sie te serwisy nazywają) nie daję. Dzisiaj zanoszę do zbadania. Jedna z diagnoz telefonicznych to zrypane (zmyte chemikaliami przy czyszczeniu soczewek) powłoki antyodblaskowe, które kiedyś były chemiczne i łatwo ścieralne.
Fotografa czy aparat? Na twoim miejscu zrobiłbym usta-usta. I masaż. A jak nie podejmie czynności życiowych to defibrylacja. I adrenalina dosercowo. Tobie też by się*przydała. Jeśli po 40 minutach nie ożyje to znaczy że umarł. RIP. Jaki Start taki koniec.Pytanie czy się go jeszcze da uratować? Dałbym komuś, kto się na tym zna (mamy tutaj w Bydgoszczy takowego), tylko czy koszt nie przerośnie wartości sprzętu i czy jest to wykonalne w ogóle.![]()
R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog
Nie wydaje mi się, aby brak powłok powodował tak pojechany efekt. Robiłem fotki obiektywem pozbawionym kompletnie powłok (nie były nigdy nakładane) i nie było takich efektów. Na obiektywie z pojedynczej soczewki z lat 30. nie ma takich efektów. Ale może się mylę. A tak przy okazji, jeśli faktycznie ich tam nie ma, to co, położą nowe?
R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog
ale może ktoś nie zmył do końca tylko je zmaziaił?
no tak to wygląda jakby soczewki byly konkretnie uwalone na obrzeżu, a wyczyszczone po środku. Moze zamiast wyczyscic całą soczewkę wyczyscił tylko z grubsza środek, a jesli uzył jakichś detergentów, to cały syf się rozlał na boki.
Völkchlor
Nie mówcie o mnie w trzeciej osobie![]()
![]()
Może nie wyczyściłem dokładnie soczewek, ale nie rozlałem żadnego syfu dookoła
![]()
![]()
Dam to Panu Tadziowi, niech zerknie. Jak coś wymyśli, to jeszcze aparat nieco popracuje, a jak nie, to sio na półkę
Próbowałem iść za radą i rzucać obraz na bibułkę przez główny obiektyw. No i wyglądał znacznie lepiej niż to co wyszło na filmie. Ale wiadomo, na bibule to też ch*&a widać
Skontaktuj się z nami