Close

Strona 6 z 8 PierwszyPierwszy ... 45678 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 73
  1. #51

    Domyślnie

    Od 12 roku życia lat dość intensywnie uprawiałem akrobatykę sportową, ju-jitsu i kickboxing. W wieku 22 lat byłem świetnie rozciągnięty, wysportowany i miałem niesamowitą wydolność organizmu. Wystarczyło jedno pechowe salto ze złym upadkiem i do dzisiaj mam ogromne problemy z kolanem i lędźwiowym odcinkiem kręgosłupa. Ta podwójna kontuzja wykluczyła większość sportów, musiałem pożegnać się z uprawianymi, z nartami i wieloma innymi. Kondycja, samopoczucie i wydolność spadło na łeb, na szyje w ciągu dwóch lat.

    Koledzy dobra rada: uprawiając sport uważajcie, bo wiele lat pracy można zmarnować w kilka sekund. Ale warto, zrozumie to tylko ktoś, kto w pełni panuje nad swoimi mięśniami. Strasznie mi tego uczucia brakuje...

    Pozdrawiam
    Tomek
    DX i m43.

  2. #52

    Domyślnie

    No i w tym rzecz. Niezaprzeczalnych zalet wysportowanego ciała nie zanegujesz nigdy a fatalna kontuzja niszcząca zdrowie to wyłącznie błąd w sztuce, przypadek, fatalny incydent, który może się przydarzyć każdemu. Choćby robiącemu salto na oblodzonym chodniku ...
    ... na nic sprzętu kupa gdy fotograf (_._) ...

  3. #53

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nowart Zobacz posta
    Bardzo wielu moich znajomych ma podobne kontuzje, dolegliwości, schorzenia a w życiu sportu nie zaznali. Co zaś do sportowców - większość urazów i kontuzji to efekty niewłaściwie prowadzonego treningu, braku rozgrzewki, przeciążenie, niedoleczone mikrourazy itd itp. Szufladkowanie tego wszystkiego pod szumnymi stwierdzeniami, jakoby sport prowadził do kalectwa to jakieś chore nieporozumienie.
    Ale wiesz co przyjacielu, może zamiast kontynuować tę jałową przepychankę zacytuję sam siebie z podobnej dyskusji , jaką prowadziliśmy w wątku o podobnym charakterze sprzed wielu miesięcy. Coś mi się dziwnie skojarzyło Twoje czepialstwo i dziwaczna argumentacja , sprawdziłem i jednak pamięć mnie nie myliła...



    (p.s. ćwiczę zawodowo od 3 klasy szkoły podstawowej. Od czasu rozpoczęcia studiów już oficjalnie nie zawodowo, choć równie ciężko i intensywnie jak na zawodowstwie. Obecnie mam 36 lat. Nie licząc sporej wady wzroku raczej okaz zdrowia. A sorry, mam uczulenie na koty - ale to pewnie też przez sport Ale dzięki za życzenia)
    1. dziwna argumentacja? To Ty usprawiedliwiłbyś jedzenie tłuczonego szkła tym, że "może cię samochód potrącić".
    2. skąd możesz wiedzieć, jaką ja mam wiedzę na temat suplementacji? Czytasz w myślach?
    3. nie opisałem się nigdzie jako sportowca. Napisałem, że uprawiałem sport. Różnica jest spora.

  4. #54

    Domyślnie

    Ok, ja się poddaję - nawracaj ludzi dalej na drogę bezpiecznego nicnierobienia
    Ostatnio edytowane przez nowart ; 04-05-2012 o 22:01
    ... na nic sprzętu kupa gdy fotograf (_._) ...

  5. #55

    Domyślnie

    No tak, bo albo uprawiamy sport, albo nie robimy nic. Te "logiczne" argumenty nowarta, ta jego krytyka, to pokazywanie błędów!

  6. #56

    Domyślnie

    Wolę jednak umrzeć jadąc na rowerze. Przynajmniej się do trumny zmieszczę.
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  7. #57

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rsz Zobacz posta
    Wolę jednak umrzeć jadąc na rowerze. Przynajmniej się do trumny zmieszczę.
    W poprzedni weekend mi się to prawie przytrafiło, niewiele brakło, a by mnie TIR wciągnął, odbiłem się od opony.
    Gnojki jak widzą kogoś na rowerze szosowym, profesjonalnie ubranego, to przejeżdżają na milimetry.

    Ale jak by mnie na oponach rozjeździł, to nie wiem, czy bym się zmieścił do trumny. Chyba, że długiej...

    Pozdrawiam
    Tomek
    Ostatnio edytowane przez tomek... ; 05-05-2012 o 11:10
    DX i m43.

  8. #58

    Domyślnie

    A ja wczorajszego wieczora na drabinkach prowadzących do basenu żem się poślizgnął i obiłem sobie boleśnie kolano.
    Mogę to podpiąć pod śmiertelna szkodliwość sportu czy się nie liczy, bo chętnie bym dziś z nudów ponarzekał..
    ... na nic sprzętu kupa gdy fotograf (_._) ...

  9. #59

    Domyślnie

    a ja od 3 tygodni mam naderwane wiązadło międzykręgowe w odcinku lędźwiowym kręgosłupa.
    stało się to jakoś po grze w siatkówce. wróciłem do domu i następnego dnia z łóżka wstać nie mogłem. myślałem ze samo przejdzie. ale nie przeszło.
    lek za 8 zł tylko na receptę pomógł, ale dalej odczuwam lekki ból w krzyżu gdy np buty wiąże. oszczędzam się ale wiadomo, chodzić trzeba.
    a lekarz mówił żeby dużo leżeć, bo rękę, nogę wstawisz w gips, a kręgosłup ? mam nadzieje że mi minie i wrócę do zdrowia. jeszcze tabletki jem. ale już jest niebo lepiej bo był moment że kroku nie mogłem zrobić na mieście. i teraz jestem za tym by zakazać zawodowo gry w siatkówkę !
    Z8 | S 24 1.4 ART | 35+50+135 1.8 S | FTZ II | SB700
    Było D90 | D7100 | 2 x D750 | Z6 II

  10. #60

    Domyślnie

    Ja mam zakwasy po siłce, liczy się?
    The Iron never lies to you. You can walk outside and listen to all kinds of talk, get told that you’re a god or a total bastard. The Iron will always kick you the real deal.

Strona 6 z 8 PierwszyPierwszy ... 45678 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •