Na DX prędzej 10mm. Patrząc na kąty widzenia 17mm i 10mm mają bardzo podobne.
Szukaj
Na DX prędzej 10mm. Patrząc na kąty widzenia 17mm i 10mm mają bardzo podobne.
Mimo wszystko da się spłycić głębię ostrości na tyle, żeby uzyskać ostry tylko wycinek kadru. Pewnie trudne tylko będzie uzyskanie małej GO w płaszczyźnie prostopadłej do owego wycinka. Namotałem pewnie, ale w przypadku ogniskowej 80 mm i f/2.8 przy typowym portrecie, robionym powiedzmy z półtora metra, da się separować obiekt za pomocą GO. Tilt dokłada możliwość jeszcze bardziej kreatywnej zabawy.
Tak, głównym założeniem tilta tak naprawdą jest zwiększanie GO. Choć przy 17 mm i f/4, to GO już bez wychylania będzie spora, zatem raczej ludzie będą zmniejszali niż zwiększali GO.
Mam starego PC Nikkora 28 mm, przy pełnym shifcie daję kąty porównywalne ze szkłem 21 mm. Takie 17 mm, jeżeli zachowa te 11 mm shifta powinno dać efektywne kąty w okolicach 10-12 mm.
Ostatnio edytowane przez zdyboo ; 30-04-2012 o 13:31
Ale to jest 28/21 pod pełną klatkę. A tu by trzeba zrobić 10mm kryjące pełną klatkę mniej więcej i to ze skorygowaną elegancko beczką - bo po co komu beczkujący szhift. Natomiast z tego co wiem to najrozsądniejsze szkła konczą się na 14mm i są bardzo drogie. Wiec robienie takiego szkla nawet jak sie da jest nieopłacalne. Tym bardziej ze skierowane do uzytkowników DX którzy raczej preferują tansze obiektywy.
no tak, ale zwykłe 10mm, a 10mm z zapasem na sziftowanie to już inna bajka.
Tilta używa się głównie w fotografii produktowej, właśnie żeby zwiększyć GO. Ale wtedy stosuje się dłuższe ogniskowe, bo perspektywa jest zupełnie inna. Za to shifta używa się głównie wtedy gdy nie możemy odejść, a nie chcemy pochylać aparatu. I do tego będzie głównie używany ten obiektyw. Na FX będzie aż za szeroko, poza tym pracując na brzeku pola obrazowego na pewno spadnie jakość. A dla DX to bardzo fajna ogniskowa. Pozwoli zrobić lepsze kadry niż pochylone 10 mm.
Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.
było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II
moje pstryki, na fejsie, instagram
Tak, ale 17 mm, to raczej nie produkty, a architektura. Na DX pewnie nie będzie ograniczeń i cały zakres shifta będzie zapewniał dobra jakość. Natomiast do FX, bym nie kupił, strasznie szeroko będzie, wąska specjalizacja albo wielkie budynki, albo w miejscach gdzie jest ciasno. Te nowe 24 mm T/S chętnie bym przytulił, ale przy tym jak często wykorzystuje PC 28 mm, to szkoda mi kasy na taką inwestycję.
T/S pod DX raczej nie powstanie. Przy nastawach zerowych kryłoby pełną klatkę i to pewnie bez efektów specjalnych jak w 35/1.8.
Ta 17/4, jeżeli kiedykolwiek się pojawi, da pod DX kąty jak 25 mm na pełnej klatce, co już jest ogniskową dosyć użyteczną do architektury. Dodatkowo odpadną problemy z winietą i utratą jakości na brzegu kadru.
Ja robiłem na 90 na 4x5 czyli jakieś 25mm na mały obrazek i to jest całkiem fajna ogniskowa do zwyklych i średnio wysokich budynków. Ale już przy wyższych robi sie za mało - wieżowce, biurowce etc. zalezy oczywiscie ile jest miejsca tu np. miałem kupę wolnego miejsca i dało radę, ale w miescie tak raczej się nie da - wiec nieporównywalnie niższy budynek zajął tyle samo miejsca po odejsciu na maksymalną odległość. Więc jesli ktoś się zajmuje tym na poważnie to 17mm jak najbardziej. Nadmiar zdjecia zawsze mozna przyciac, dorobić juz nie bardzo.
TOP, w lustrzankach DX shiftowanie ma mało sensu, bo komora lustra jest bardzo ciasna i nie pozwoli na pełne wykorzystanie przesuwu o - powiedzmy - 10~11mm
Obstawiam, że prototyp dotyczy szkła pełnoklatkowego, takiego wypaśnego jak 14-24
Nikoniarz-majsterkowicz
Jeżeli możliwości przesuwu rzeczywiście zależą głownie od rozmiaru komory lustra, to wtedy w starszych cyfrowych lustrzankach byłoby lepiej. W D50 lustro jest normalnej wielkości, jak na przykład w F801 czy F100. W D90 czy D300 już jest malutkie, dostosowane w pełni do DX.
Skontaktuj się z nami