Leffe Blonde - 0.75 oraz Peroni Nastro Azzuri 0.66. Tak dla delikatnego relaksu po ciezkim tygoniu pracy i przed weekendem
Szukaj
Leffe Blonde - 0.75 oraz Peroni Nastro Azzuri 0.66. Tak dla delikatnego relaksu po ciezkim tygoniu pracy i przed weekendem
a ja przytargałem sobie Danzka citron - dziś oficjalne rozpoczecie termosu![]()
Czymtasem... pozdrawiam bombelkowo
chyba kupię ten zestaw do browarzenia i jakiś browarkit na początek, przeraża mnie tylko gotowanie w tych wielkich garach ...
Bez dorabiania specjalnych teorii łoję dziś Grantsa z colą.
Pursue happiness with diligence
W jednym, tym bez kranika fermentuje ci piwko. Drugi służy do butelkowania. Żeby nagazować piwo musisz przeprowadzić refermentację. Dzieje się to już w zakapslowanych butelkach. Ale żeby refermentacja zaszła musisz dostarczyć świeżej ilości cukru. Metody są różne. Są tabletki, które wrzuca się do butelek, można wsypywać cukier bezpośrednio do butelek. Znacznie lepiej, prościej i efektywniej jest rozpuścić odpowiednią ilość cukru/glukozy w niewielkiej ilości wody i wlać to do drugiego fermentatora (tego z kranikiem). Do tego przelać wężykiem piwko z drugiego fermentatora i porządnie acz delikatnie wymieszać. Później to wiadro wędruje gdzieś wysoko pod sufit i butelkujemy. Ja mam takie wysokie krzesło barowe. Stawiam je na stole, na krzesło stawiam wiadro. Podpinam węża i rurkę z zaworkiem i gotowe. Grawitacja robi swoje. W kilka minut masz napełnione butelki.
U mnie drugi fermentator służy do dezynfekcji pierwszego. Żeby zdezynfekować fermentator jakąś chemią w płynie musisz przygotować blisko 30l roztworu. A że masz dwa musi to być już 60l. Co w sumie mało już nie jest, a po 10 warkach robi się z tego cysterna z marnowanej wody i chemii. Jak planuje rozlew piwa, przygotowuje jakieś 10l roztworu, wlewam do fermentatora wkładam do tego drugi pełny fermentaror. Zazwyczaj mam jakieś bulkające piwo. Zazwyczaj jest to to , które zaraz będę rozlewał. A jak nie mam to dociążam wiadro czymkolwiek. Ciężkie wiadro wypiera płyn i dezynfekuje ci całe wiadro.
A jak już cię najdzie ochota na zacieranie to dwa, trzy wiadra to postawa.
Czymtasem... pozdrawiam bombelkowo
A po co taka ilość roztworu? Jakbym miał użyć taką ilość to nie wyrobiłbym na środek do dezynfekcji.
Ja używam pirosiarczynu sodu i wystarczy, że 60g rozpuszczę w 3l wody i tym roztworem opłukuję wiadra.
Do zacierania przydają się dwa wiadra. Na upartego można dać sobie radę z jednym (w tym przypadku przydaje się gar w którym zacieraliśmy).
Mi osobiście potrzebne są trzy wiadra (jak dorobię do jeszcze jednego kranik to wystarczą dwa) ze względu na to, że mogę wtedy warzyć dwie warki w małym odstępie czasu bez czekania aż zleje młode piwo do butelek.
Skontaktuj się z nami