Ja wiem, że są lepsze i ciekawsze portery (risy itp.) niż te co popijam, ale
po pierwsze na małe buteleczki z nienaszych browarów kasy w tym miesiącu brak
a po drugie u nas w mieście nie poszaleje z wyborem, bo są tylko dwa bliźniacze sklepy specjalistyczne i tyle.
Jadę zatem po tym co oferują z "czarnego polskiego płynnego złota" okoliczne markety. Osuszam też w między czasie moją lodówkę, w której zasiedziało się za dużo sztuk od ostatniej wiosny :]
Jak lubisz palone portery b. to polecam Komesa P. i warkę 02.06.2016
Oj bliżej mu do jakiegoś imperialnego stoutu niż "zwykłego bałtyka"
Pozdrawiam
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami