Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 15 z 15
  1. #11

    Domyślnie

    Rozwiązanie znane, ale ze względów konstrukcyjnych stosowane w bezlusterkowcach (mniejsza flange distance).
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Borgan Zobacz posta
    Zastanawia mnie jedna rzecz. Gdy się na aparat z matrycą DX nałoży obiektyw FX to część światła nie jest wykorzystywane bo matryca jest 1.5x mniejsza od FX dla której obiektyw jest zrobiony (soczewki są większe).
    Widziałem różne konwertery wpinane między obiektyw a body i się zastanawiam czy jest taki, który by zogniskował to światło tak by w całości padało na matryce DX? Jak się zastanowić to przez skupienie większej ilości światła powinniśmy zyskać większą jasność oraz szerszy kąt, prawie tak jak w matrycach FX. Jeśli takich konwerterów 0.66x nie ma to w czym jest haczyk?
    Teoretycznie jasność każdego obiektywu można zwiększyć lub zmniejszyć skracając lub wydłużając jego ogniskową wprowadzając dodatkowe soczewki, ponieważ to wynika z podstawowej definicji jasności obiektywu. Należy jednak podkreślić, że nie ma to związku z tym czy jest to obiektyw do FX czy DX. Takie urządzenia jak wiadomo, są technicznie realizowane jako TC wydłużające ogniskową. Ale założenie do obiektywu TC nie czyni z takiego zestawu obiektywu do większego lub mniejszego formatu. Obiektyw FX z TC zmniejszającym jasność x2, będzie 2x ciemniejszy w aparacie FX i DX.
    Z tego powodu, według mnie pytanie powinno brzmieć: dlaczego nie produkuje się do lustrzanek, TC skracających ogniskową. Częściowej odpowiedzi udzielił TOP67, myślę jednak, że nawet gdyby pomyślnie rozwiązano problemy techniczne, to spoglądając na ceny TC wydłużających ogniskową i ceny obiektywów szerokokątnych, komercyjnie powodzenie takich "zabawek" było by wątpliwe.
    Żeby uniknąć ewentualnych nieporozumień jako TC rozumiem tutaj urządzenie skracające lub wydłużające ogniskową.

  3. #13

    Domyślnie

    To działa jak TC i skutkiem tego jest zmiana pola obrazowania. W przypadku TC x1.4, obraz rzutowany przez obiektyw jest jakby powiększany. W przypadku TC x0,7 obraz będzie pomniejszany, co skutkuje ograniczeniem pola obrazowego. Na matrycy FX zrobi się winieta. Dlatego w praktyce jest to konwerter FX --> DX.
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  4. #14

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez TOP67 Zobacz posta
    To działa jak TC i skutkiem tego jest zmiana pola obrazowania. W przypadku TC x1.4, obraz rzutowany przez obiektyw jest jakby powiększany. W przypadku TC x0,7 obraz będzie pomniejszany, co skutkuje ograniczeniem pola obrazowego. Na matrycy FX zrobi się winieta. Dlatego w praktyce jest to konwerter FX --> DX.
    To przyznaję, że byłem w błędzie. Nigdy nie używałem TC w FX, ale byłem przekonany, że dla obiektywów FX i aparatów FX też można stosować TC, tak jak to robi się w kamerach filmowych. Tam w prawdzie zakłada się soczewki zazwyczaj od przodu, ale ta różnica wydawała mi się nie istotna. Dzięki za wyprowadzenie z błędu.

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mmluty Zobacz posta
    To przyznaję, że byłem w błędzie. Nigdy nie używałem TC w FX, ale byłem przekonany, że dla obiektywów FX i aparatów FX też można stosować TC, tak jak to robi się w kamerach filmowych. Tam w prawdzie zakłada się soczewki zazwyczaj od przodu, ale ta różnica wydawała mi się nie istotna. Dzięki za wyprowadzenie z błędu.
    TC stosuje się wszędzie tak samo. Są tylko 2 rodzaje - zakładane przed obiektyw i między obiektyw a aparat/kamerę.
    Przy pierwszym to TC zmienia obraz wpadający do obiektywu. Przy drugim to zmienia obraz padający na matrycę.



    Jest tylko różnica przy zastosowaniu TC z mnożnikiem > 1 i < 1.

    Taki TC x1.4, x2 to w skrócie zwiększenie o dany mnożnik wielkości obszaru na który pada obraz rzutowany przez obiektyw - stąd właśnie spadek jasności - bo taka sama ilość światła pada na większe pole.

    TC x0.7 będzie rzutował ten obraz na mniejsze pole, więc jeśli obraz jest oryginalnie przez obiektyw rzutowany na obszar 36x24, to po zastosowaniu takie TC będzie rzutowany na obszar 25x17...
    W skrócie - jak podpięcie szkła DX do FX - czyli będzie duże czarnego, a w najbardziej optymalnej sytuacji wielka ciemna winieta.
    Ostatnio edytowane przez GonzoG ; 24-03-2014 o 22:31
    Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
    Nikon
    D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •