konstrukt moralny osoby zwanej "paparazzo" nie jest dla mnie zbyt przyjemny. Trzeba mieć w sobie trochę naturę komornika ...
Ale z drugiej strony jeszcze mniej oceniam moralnie osoby "poszkodowane" przez paparazzich. Są to zwykle tzw. "gwiazdy", którym się w głowach poprzewracało, które chciałyby korzystać wyłącznie z pozytywów swojej sławy, a uniknąć negatywów. Niestety, to niemożliwe, bo ludzie tylko wtedy będą się interesowali daną osobą, gdy będą mogli pooglądać "skandaliczne" fotografie na ich temat.
Ja osobiście nigdy bym się takiej roli nie podjął.
Za żadne pieniądze !
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami