No, niektórzy używają M w połączeniu z pomiarem matrycowym i na drabince zawsze starają sie mieć 0. Tego to ja już kompletnie nie rozumiem.
Szukaj
ja tak właśnie robię: M + pomiar matrycowy (sporadycznie punktowy).
Ale nie rozumiem, co w tym jest złego ? Możesz mi to wyjaśnić ?
Tryb M jest obarczony błędem, czasem większym czasem mniejszym, ale zawsze błędem. W tym trybie czas i przysłonę masz dokłądnie taką jaką pokazuje wyświetlacz. Nikon w F3 po raz pierwszy wprowadził migawkę z bezstopniowym czasem, a wraz z pojawieniem się trybu S i P także bezstopniową przysłonę. Stosując tryb A, aparat ustawi dokładnie taką wartość czasu migawki jaka wychodzi z pomiaru, a wyświetli najbliższą wartość na jaka pozwalają ustawienia aparatu. Pokazuje 1/250, a w rzeczywistości ustawia coś w pobliżu tej wartości.
Zatem uważanie się za super pro, bo robisz tylko w M, zawsze wzbudza u mnie uśmieszek politowania. Nigdy nie ustawisz tak dokładnie jak komputer w aparacie. 95% zdjęć robię w A, czasem używając blokady ekspozycji. M używam w specyficznych warunkach, głównie do zdjęć nocnych, obsługi PC-nikkora i tam gdzie moje doświadczenie każe mi przypuszczać, że światłomiarka jednak nie ma racji.
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 29-04-2012 o 10:39 Powód: opatrzony->obarczony
no to wreszcie zrozumiałem !
Od dzisiaj porzucam tryb M !
Muszę się teraz tylko zastanowić, w jakich sytuacjach jakich trybów używać, bo na początku mogę mieć z tym problemy. Ale do jutra to już przećwiczę zarówno sytuacja dzienne, jak i nocne o raz indoorowe i outdoorowe.
Jak widzicie, nie trzymam się ślepo błędnych założeń i potrafię przyznać się do błędu.
Na moje wytłumaczenie zasługuje fakt, że wcześniej miałem ograniczony zasób wiedzy i podejmowałem decyzję o fotografowaniu w trybie M w warunkach ograniczonej wiedzy.
p.s. dzięki Zdyboo !
Ostatnio edytowane przez UBoot ; 25-04-2012 o 09:39
Jak dla mnie, takie rady typu "fotografia dla głupków" są zazwyczaj kompletnie oderwane od rzeczywistości. W zasadzie do każdej z tej setki można by się przyczepić, ale szkoda na to zachodu. Najbardziej rozbawiło mnie to: "72. Ludzie, którzy posiadając lustrzankę fotografują portrety z gripem zwróconym do ziemi wyglądają jak idioci." Haha! No i co? Robią gorsze zdjęcia z tytułu tego, że komuś innemu wydaje się, że wyglądają głupio? A ci który robią na odwrót i nienaturalnie wyginają nadgarstek, albo wychylają łokieć w bok wyglądają mądrzej? Do dupy z takimi radami![]()
Ósemka !!!![]()
E tam ósemka... Moim zdaniem niewiele jest w stanei przebić to:
15. Wykorzystuj fakt posiadania lustrzanki do podniesienie swojej pozycji społecznej
Bardzo - rzekłbym - profesjonalna rada.![]()
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Jak dla mnie, to zapamiętam radę nr 94 (nigdy nie fotografuj na czczo). Nie bez kozery się mówi "czcze gadanie". Autora 100 rad też to dotyczy. Chyba dostał wierszówkę. A co mam wywnioskować z porad nr 15 i 45, na przykład?
sprzęt: fotografuję sercem
Skontaktuj się z nami