
Zamieszczone przez
timi
Dziękuje za komentarze. Ktoś napisze ze potrzeba szczęścia. Zgadzam się . Ale szczesie to nie wszystko. Ktos napisze ze potrzeba sprzętu. Tak jak ma sie pod ręka piećsete to na prawdę ciężko skrzanic zdjęcie. Ale tak naprawdę potrzeba wytrwania i samo zaparcia w tym co sie robi. To nie jest tak ze się pójdzie i zawsze uda sie coś sfotografować. Nie rzadko jest tak ze wraca się i po przejściu 24 kilometrów nie ma się udanego zdjęcia . Gdy myślisz sobie ostatni raz tam bylem, już więcej nie IDE ! By za chwile nastawić budzik na 4 rano i o świcie udać sie na fotografowanie zwierzaków
Tego koziołka wypatrzyłem prędzej. Wybrałem się na losie, chodzą u nas 3 sztuki. Gdy szlem droga zobaczyłem jak wcina sonie gałązki położyłem się na drodze i czekałem . Myślę ze było ok 30 m. Owszem moglem podczołgać się na 15. Ale nie mam zwyczaju wchodzić w tyłek za wszelka cenę . Koziołek za chwile pojawił się na drodze , jakoś trzeb a bylo sprowokować go by spojrzał się w moja stronę.. Zrobiłem banalna rzecz, po prostu zagwizdałem . Udało się zrobić kilka zdjec po czym koziołek znikł w zaroślach . Przepraszama za Ot
Skontaktuj się z nami