lepiej byłoby gdybyście powiedzieli coś konstruktywnego i krytycznego; szczególnie, iż piszę, że to moja pierwsza sesja tego typu.
Szukaj
lepiej byłoby gdybyście powiedzieli coś konstruktywnego i krytycznego; szczególnie, iż piszę, że to moja pierwsza sesja tego typu.
To tak jak ja bym wyszedł ze znajomą na 3 minuty na dwór, zrobił jej zdjęcia komórką i oczekiwał, że ktoś mi wytłumaczy czemu te fotki nie nadają się do katalogu. To są typowe zdjęcia jakie robi jedna koleżanka drugiej swoim iphonem żeby wrzucić na facebooka, a nie na forum fotograficzne.
@2pompony - już myślałem pierwszy komentarz był na serio, tylko nie mogłem pojąć jak ktoś mógłby mieć takie zdanie o tych zdjęciach.
O stylu to myślę, że będzie można mówić po minimum kilkudziesięciu sesjach fashion, a nie po pierwszej.
Ostatnio edytowane przez ThomasVoland ; 16-04-2012 o 05:25
No przecież te zdjęcia są tak fatalne, że miałem nadzieję, iż od razu widać kpiny w żywe oczy!
Kolega emsolo czyli Autor ma dwa słowa wyjaśnienia: taki styl.
Odpowiedziałbym na to taką alegorią: można się nie myć i tak chodzić między ludzi; można w towarzystwie głośno pierdzieć robiąc delikatny przysiad i unosząc jedną nogę, jak zawodnik sumo przed walką; można z tego pękać ze śmiechu; można też jedząc w wytwornej restauracji dłubać w nosie wydając zachwycone jęki, a potem organoleptycznie badać wydłubaną zawartość i uśmiechać się do tego błogo. To wszystko można robić, bo głośne oddawanie wiatrów w miejscu publicznym nie jest karalne, podobnie jak dłubanei w nosie, czy higieniczna niedbałość - to nie jest przestępstwo (choć powinno być).
I dlatego można to wszystko robić i tłumaczyć, że ma się taki styl. Można, tylko takie tłumaczenie nei ma żadnego sensu.
Rozumiesz, co chcę powiedzieć prawda? Nie trzeba tego dodatkowo tłumaczyć? Nie chcę powiedzieć, że się nei myjesz, czy dłubiesz w nosie. Chcę Ci przekazać taką głębszą myśl, że tłumaczenie każdego idiotycznego zachowanie swoim style jest bezsensowne. I tyle.
Ostatnio edytowane przez 2pompony ; 16-04-2012 o 13:00
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami