Złe, płaskie światło i jego cienie. Bałagan w kadrze, dziwne, krzywe kadry, a ten ananas na głowie to już kompletnie nie wiem o co chodzi.
Szukaj
Złe, płaskie światło i jego cienie. Bałagan w kadrze, dziwne, krzywe kadry, a ten ananas na głowie to już kompletnie nie wiem o co chodzi.
nie robię już pedantycznej i książkowej fotografii![]()
taki styl
Naprawdę lepiej zostać przy "książkowej" fotografii (patrząc na twojego fanpage'a, gdzie wcześniejsze zdjęcia są o niebo lepsze).
Niekoniecznie "haj feszyn", ostatnio tak modne i popularne na stronach o modelingu, z lampą na wprost wygląda ładnie![]()
Jeśli chcesz naprawdę poważnie, to ja bym powiedział tak:
a. Dyskwalifikujące światło na wszystkich trzech. Podręcznikowo złe. Najjaskrawszy przykład jak NIE oświetlać. Sposób, by zrobić możliwie najbardziej odpychające zdjęcie. Fatalnie.
b. Tragiczne kadry! Cięcie na jedynce stanowi przykład krańcowo złego kadru, ja sądzę, że gorzej się po prostu nie da. Trójka kadrowo stanowi dowód że fotograf albo nie widzi, albo własne produkcje ma w najgłębszym tyle.
c. Stylizacja 'na idiotę' - im głupiej tym lepiej, a to się nie sprawdza. Fatalnie dobrane tło, nie dość że ma spory odblask, to jeszcze kojarzy się z przydrożnym parkanem.
Całość sesji wygląda mi na wyrwanie laski z wiejskiej dyskoteki i zrobienie jej sesji pod najbliższym przystankiem PKSu, za pomocą starawej komórki, w której nie można wyłączyć lampy. Stąd obrzygany starym błotem fragment rusztowania jako dekoracja, parkan pegieeru jako wzór dekoracyjności i walające się śmieci jako upiększające detale. Słowem bród, smród, i lala strojąca dziwne pozy z ananasem.
Wybacz, przy całości stylu i w ogóle całej sesji wygląda, jakby go wygrzebała z pobliskiego śmieniska. Zgroza. Wstyd by mi było pokazać nawet tej wyrwanej lasce, że o znajomych nie wspomnę...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
To tak jak ja bym wyszedł ze znajomą na 3 minuty na dwór, zrobił jej zdjęcia komórką i oczekiwał, że ktoś mi wytłumaczy czemu te fotki nie nadają się do katalogu. To są typowe zdjęcia jakie robi jedna koleżanka drugiej swoim iphonem żeby wrzucić na facebooka, a nie na forum fotograficzne.
@2pompony - już myślałem pierwszy komentarz był na serio, tylko nie mogłem pojąć jak ktoś mógłby mieć takie zdanie o tych zdjęciach.
O stylu to myślę, że będzie można mówić po minimum kilkudziesięciu sesjach fashion, a nie po pierwszej.
Ostatnio edytowane przez ThomasVoland ; 16-04-2012 o 05:25
No przecież te zdjęcia są tak fatalne, że miałem nadzieję, iż od razu widać kpiny w żywe oczy!
Kolega emsolo czyli Autor ma dwa słowa wyjaśnienia: taki styl.
Odpowiedziałbym na to taką alegorią: można się nie myć i tak chodzić między ludzi; można w towarzystwie głośno pierdzieć robiąc delikatny przysiad i unosząc jedną nogę, jak zawodnik sumo przed walką; można z tego pękać ze śmiechu; można też jedząc w wytwornej restauracji dłubać w nosie wydając zachwycone jęki, a potem organoleptycznie badać wydłubaną zawartość i uśmiechać się do tego błogo. To wszystko można robić, bo głośne oddawanie wiatrów w miejscu publicznym nie jest karalne, podobnie jak dłubanei w nosie, czy higieniczna niedbałość - to nie jest przestępstwo (choć powinno być).
I dlatego można to wszystko robić i tłumaczyć, że ma się taki styl. Można, tylko takie tłumaczenie nei ma żadnego sensu.
Rozumiesz, co chcę powiedzieć prawda? Nie trzeba tego dodatkowo tłumaczyć? Nie chcę powiedzieć, że się nei myjesz, czy dłubiesz w nosie. Chcę Ci przekazać taką głębszą myśl, że tłumaczenie każdego idiotycznego zachowanie swoim style jest bezsensowne. I tyle.
Ostatnio edytowane przez 2pompony ; 16-04-2012 o 13:00
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami