Wydłuża się też czas wykonania pierwszego zdjęcia, jeżeli działamy w priorytecie ostrości zdjęcia, a nie spustu migawki. Największy minus w niektórych sytuacjach to zżeranie większej ilości prądu. Fotografując cały dzień, oprócz VR wyłączałem również AF czasami, by wykonać jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt zdjęć. Nie tyle sam dźwięk, co stukanie odczuwalne w dłoniach przy fotografii niektórymi obeiktywami z VR (teleobiektywami), jest ciut denerwujące. Jeżeli fotografuję szybką akcję z czasem 1/500s na 70-200, to wyłączam VR. W takich warunkach jest on jedynie przeszkodą i zbędnym opóźnieniem.
Jest to też zawsze jakiś opto-elektromechaniczny element, który z czasem może ulegać awariom, zużyciu. Nie ma potrzeby go nadwyrężać ponad siły. Mówię o cięższych i drogich szkłach przede wszystkim.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami