no tak, w koncu wypadało przynajmniej sprobowac nauczyc się uzywac sztucznego światełka....
w kazdym bądz razie nie jestem wogole swiadomy błedów jakie niewiątpliwie popełniłem..... i licze ze mi je skrupulatnie wytkniecie
co do setupu - obiektyw 50 1,8 przewaznie prawie na max otwarty z nakreconym najtanszym z mozliwych filtrem ND typu fader - nieumiejetnie kreconym w lewo i prawo+ lampa studyjna 600 z octą, do tego lampka systemowa z parasolką transparentną wędrująca raz z jednej raz z drugiej strony....
od razu uprzedzam - na zdjeiciach nie zadna zawodowa modelka- tylko moja córka cierpliwie znosząca wygłupy tatusia
, i saksofon - ot tak dla upiększenia "atmosfery"
gotowy na krytykę
1.
2.
3.
4.
Szukaj







Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami