Te aparaty nie mają żadnych różnic, które wpływają na jakość zdjęćportretowych: obydwa mają możliwość ustawiania czasów, czułości i przysłony (chociaż F4 tylko za pomocą pierścienia na obiektywie). Nikon F4 też uchodzi za aparat o z lekka większej wartości kolekcjonerskiej, bo był w kosmosie, bo taki ciężki, bo ma takie fajne pokrętła, bo taki toporny itd... Jednak technicznie wiadomo, że F5 jest lepszy: lepszy AF, obsługa obiektywów G. Z racji tego, że różnica w cenie nie jest duża to weź sobie F5.