Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21

Wątek: Ebooki a prawo

  1. #1
    Gaduła Awatar ku6i
    Dołączył
    01 2007
    Miasto
    Górny Śląsk/Kraków
    Posty
    1 485

    Domyślnie Ebooki a prawo

    Pytanie do osób obeznanych z prawem:
    Kusi mnie jakiś czytnik ebooków, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju: jak od strony formalnej wygląda kwestia legalności wypożyczania najbliższym osobom zakupionych plików z książkami? Znaczną część zakupionych przeze mnie książek czytają inni domownicy oraz dobrzy znajomi (przy czym to są ludzie z którymi utrzymuję regularne kontakty i jestem to w stanie udowodnić, a nie "znajomi z chomikuj.pl") - pytanie, czy jak kupię sobie np. Kindle'a, to będę mógł wysłać np. siostrze plik .mobi z książką? Pytam o stronę prawną, bo technicznie jest to jak najbardziej wykonalne.
    Dla ułatwienia dodajmy, że pliki nie mają DRM ani żadnych innych zabezpieczeń.

  2. #2

    Domyślnie

    Obawiam się, że w tej sprawie panuje taki galimatias, że nei ma naprawdę mądrego. Wiem, ze na Amazonie ludzie nawet zupełnei obcy (nei mówiąc o rodzeństwie) pożyczają sobie książki elektroniczne, z czego jakiś drobny procent idzie dla autora...

    Paradoks polega na tym, że jeśli kupisz książkę papierową - w pełni majestatu polskiego prawa* możesz ja pożyczyć nei tylko siostrze, ale nawet poznanemu przed kwadransem człowiekowi. Na dowolnie długi czas. Nawet słynna ACTA tego nie zabraniała. ACTA tylko twierdziła, że jeśli to samo zrobisz internetem - jesteś przestępcą, obojętne, czy przekażesz plik .mobi, .pdf, czy jpgi ze skanami. Słowem fizycznie można, siecią nie - tak stwierdzała ACTA, której przepisy wg słów niektórych oficjeli już obowiązują**. Taka ciekawostka.

    Sądzę, z niedawnych telewizyjnych potyczek Hołdysa z resztą gromady i całego tego okołoACTOwego hałasu - że prawo tego nie uściśla jakoś jednoznacznie i do końca. Na przykład mało kto wie, że ściągnie filmów z sieci NIE JEST w Polsce przestępstwem i w związku z tym nei jest karalne. Karalne jest udostępnianie - ale to inna historia.

    W każdym razie galimatias prawny jest.



    -------------
    *a chyba międzynarodowego też
    ** nie wierzę w to za grosz
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  3. #3

    Domyślnie

    W zasadzie kupujesz dla siebie, możesz pożyczyć domownikom ale pożyczanie osobą poza gospodarstwem domowym zgodne z licencją nie jest.

    Oczywiście fizyczne pożyczanie to inna sprawa, możesz komu chcesz i kiedy chcesz jak napisał pompon...

  4. #4

    Domyślnie

    Moim zdaniem jest troszkę inaczej. Autor pisał o zakupie e-booka, którego "kopię"!!! chciał pożyczyć np: siostrze. W tym momencie jest to już przestępstwo, bo taka czynność to udostępnianie, a to jest w Polsce karane. Gdyby autor pożyczył czytnik e-booków wraz z zapisaną tak książka w formie elektronicznej, to wszystko byłoby ok. Dlaczego inaczej jest z książkami papierowymi? Proste, pożyczając nie tworzymy jej kopii, co jest zabronione prawnie! Przy plikach elektronicznych - tak.
    Ostatnio edytowane przez ASAHI ; 25-03-2012 o 14:16 Powód: lit.

  5. #5
    Gaduła Awatar ku6i
    Dołączył
    01 2007
    Miasto
    Górny Śląsk/Kraków
    Posty
    1 485

    Domyślnie

    Puciek, niekoniecznie, załóżmy, że w momencie "zgrywania" wysyłam siostrze np. mailem ten plik, a ze swojego czytnika go kasuję. Siostra wgrywa sobie ten plik na swój czytnik, czyta, po przeczytaniu odsyła znów mi, kasuje go ze swojego czytnika, a ja ponownie go wgrywam u siebie. Trochę zamieszane, ale załóżmy, że tak by się działo. Jakbym prawo autorskie miał w głębokim poważaniu, to bym tutaj nie pytał tylko ściągał książki z peba czy innego chomika.

  6. #6

    Domyślnie

    A co się stało z przepisem o dozwolonym użyciu, pozwalającym na wykonanie kopii osobom, z którymi pozostaje się w bliskim związku (czy podobnie)?
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez costi Zobacz posta
    A co się stało z przepisem o dozwolonym użyciu, pozwalającym na wykonanie kopii osobom, z którymi pozostaje się w bliskim związku (czy podobnie)?
    Nic się nie stało. Na szczęście dalej są. Tylko ludzie nie zawsze wiedzą, że coś takiego jak dozwolony użytek istnieje.

    Cytat Zamieszczone przez RobertMiernik Zobacz posta
    W zasadzie kupujesz dla siebie, możesz pożyczyć domownikom ale pożyczanie osobą poza gospodarstwem domowym zgodne z licencją nie jest.

    Oczywiście fizyczne pożyczanie to inna sprawa, możesz komu chcesz i kiedy chcesz jak napisał pompon...
    Może pożyczyć (a właściwie dać) znajomym kopię e-książki i będzie to zgodne z polskim prawem.
    BTW. Jak się kupuje książkę, muzykę, zdjęcie itp to się kupuje kopię utworu, a nie licencję na użytkowanie.
    Ostatnio edytowane przez FHR ; 30-07-2012 o 15:54 Powód: łączenie postów

  8. #8
    Gaduła Awatar ku6i
    Dołączył
    01 2007
    Miasto
    Górny Śląsk/Kraków
    Posty
    1 485

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez costi Zobacz posta
    A co się stało z przepisem o dozwolonym użyciu, pozwalającym na wykonanie kopii osobom, z którymi pozostaje się w bliskim związku (czy podobnie)?
    Cytat Zamieszczone przez pawelp Zobacz posta
    Może pożyczyć (a właściwie dać) znajomym kopię e-książki i będzie to zgodne z polskim prawem.
    BTW. Jak się kupuje książkę, muzykę, zdjęcie itp to się kupuje kopię utworu, a nie licencję na użytkowanie.
    Kiedyś przemknęło mi przed oczami w jakimś regulaminie, że de facto otrzymuję "licencję na czytanie" z określonego pliku, a nie plik którym mogę dowolnie rozporządzać, stąd też to pytanie. Jak już jesteśmy w temacie, to jak to jest, że kupuję kopię książki, utworu muzycznego czy zdjęcia, ale programu już nie, a tylko dostaję licencję na używanie? Można prosić o jakiś paragraf?

  9. #9

    Domyślnie

    Generalnie wiele szumu o nic. E-book to nie gra ani program więc na tym etapie się powinno skończyć dywagacje w tym trudnym temacie

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elanek Zobacz posta
    Generalnie wiele szumu o nic. E-book to nie gra ani program więc na tym etapie się powinno skończyć dywagacje w tym trudnym temacie
    No właśnie że nie, bo ebooki są uznane przez prawo za usługę a nie za towar i dlatego m.in. mają taki VAT, jak usługi (23%) a nie jak książki. Może coś się zmieni bo sprawa jest chyba u Rzecznika Praw Obywatelskich, zobaczymy czy ktoś ten absurd zmieni.
    5D, 28 1.8, 17-35 2.8-4, 50 1.4, 85 1.8

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •