zastanawiam się, czy to przypadłośc mojej puszki, ale po przesiadce z D300 zauwazyłem, że D3 gorzej sobie radzi z automatycznym balansem bieli. w D300 radził sobie świetnie w większości sytuacji, włąściwie poza wyjątkami nie musiałem w ogóle o to dbać, w D3 zauważyłem, że niestety gorzej to wszystko wygląda.
nie wiem, ale mam wrażenie, jakby puszka była bardzej czuła na najmniejsze nawet zmiany WB i nie bardzo potrafiła sobie z tym poradzić.
oczywiście robię w RAW, ale ręczna korekta każdej foty z 100 róznych możliwych ustawieć świateł (dzienne, zacienione, jarzeniowe, żarówkowe...) trochę irytuje...
jak to wygląda u Was, czy też macie z tym kłopot? czy coś mi się tylko mami w głowie...
a może to urok mojego egzemplarza...
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami