Witam
Chcę kupić filtr uv do mojej d90 i ob 18-105 . Ale nie wiem jaki myślałam nad Filtrami firmy hama w miarę dobre i nie drogie co jak na razie ma u mnie duży plus. co byście doradzili ?
Szukaj
Witam
Chcę kupić filtr uv do mojej d90 i ob 18-105 . Ale nie wiem jaki myślałam nad Filtrami firmy hama w miarę dobre i nie drogie co jak na razie ma u mnie duży plus. co byście doradzili ?
Marumi lub Hoya, ja używam hoya UV-C , tanie filtry mogą pogorszyć jakość obrazu.
NIKON D3100, NIKKOR 18-55 VR II, 18-105 VR,
Najlepiej żaden!
Jedynym efektem stosowania takiego filtra jest mniejsze, lub większe pogorszenie obrazu.
Na obiektyw załóż osłonę przeciwsłoneczną i nie wsadzaj paluchów gdzie nie trzeba.
I to wystarczy dla ochrony przedniej soczewki.
Weź drogie szkło i idź na rajd samochodowy. Zrozumiesz jak bardzo pomocne może się okazać dodatkowe szkiełko na obiektywie.![]()
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
ja także, po krótkim używaniu, odpuściłem sobie UV. Prawdopodobnie założył bym go wysoko w górach (co najmniej wysokie granie Tatr), ale na co dzień nie widzę potrzeby jego zakładania. Są ludzie, którzy go noszą na stałe na obiektywie dla zachowania spokoju ducha, że ochroni on obiektyw przed skutkami uderzenia itp. Ja już nie należę do tej szkoły. Jeśli coś zakładam na obiektyw to jest to filtr polaryzacyjny lub połówkowy cokina dla osiągnięcia zamierzonego efektu. Jeśli uprzesz się jednak na założenie UV-ki to kup coś w miarę przyzwoitego. Wcześniej jeden z kolegów wspomniał o Marumi i Hoyi. Hoy-ę znam osobiście (seria pro 1 digit) i była OK - nie wnosiła żadnego zafarbu, przy czym nie była to najniższa półka (o ile dobrze pamiętam miała 8 powłok). W końcu sprzedałem bo leżała w plecaku i się kurzyła.
EDIT: no fakt, nie fotografuję rajdów samochodowych (jedynie czasami rowerowe, a tam żwir nie wali spod kół tak mocno jak na WRC). Więc jeśli autor wątku nie fotografuje rajdów samochodowych i w burzy piaskowej wtedy podtrzymuję swoje zdanie, że "nie warto"
![]()
Ostatnio edytowane przez Anion ; 10-03-2012 o 11:50
d7000 + N17-55/2.8 + N70-300VR + N35/2 + SB900 + frotka
Czyli można by to tak podsumować: Jeśli istnieje realne zagrożenie uszkodzenia soczewki, to warto filtr zakładać. Jeśli nie, to nie ma sensu ryzykować pogorszenia jakości obrazu.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Fotografuje Psie zaprzęgi więc często na piaszczystych terenach a jak biegnie 4 rozpędzonych greysterów i wózek trój kołowy. i w zakręt wchodzą driftem to można oberwać pisakiem lub kamykiemMtb też fotografuje
myślałam nad tym http://allegro.pl/hoya-uv-hmc-c-slim...192538094.html
Lepiej nie trzeba.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
No Optyczne.pl jest test filtrów UV -> http://www.optyczne.pl/index.php?tes...opu&test_tel=5
pzdw
Q
Gyöngyhajú lány
Odpusc sobie filtry HAMA, zobacz cos HOYA lub MARUMI.....
Co do filtrow na obiektywie, wczoraj bylem na plazy na spacerze, szedl piekny przyplyw i zaczynalo podmywac skalki, postawilem sobie statyw na piaszczystym terenie przymierzylem kadr i postanowilem zalozyc ciemny ND ktory byl w plecaku za mna.
Odwrocilem sie, wyjmuje filtr i slysze takie gluche plasniecie, co sie stalo wywalil sie statyw i aparat upadl obiektywem na mokry miekki piasek, oczywiscie nie mialem UV bo po co, odczekalem na wyschniecie i wyczyscilem to uzywajac gruchy i pedzelka, na koncu polalem to plynem do czysczenia i wytarlem ircha, zostaly mikroskopijne slady na powlokach....niestety, tez bylem szkoly NO UV a teraz zaluje....na szczescie nie zauwazam roznic na zdjeciach....jeszcze.
Nikon http://greg77.com/
Skontaktuj się z nami