LOL-test.
"JPEG using in-camera defaults".
Szukaj
W przypadku sprzętu klasy 5d3 czy d800 sadzęż że trochę zawyżyłeś te procenty
Ale zgadza się - bedzie sporo osób które poprzestanie na JPGach. Ale ci nie będą się z całą pewnością brandzlować 100% powiększenie pliku 22 albo 36mpix, tylko będzie oglądało automatycznie przeskalowany obraz na swoim monitorze LCD, wyśletlane np. na telewizorze, albo przelane na papier.
No więc pomimo zupełnie innego odszumiania otwarłem sobie w 25% (odpowiada to mniej więcej formatowi A3)powiększeniu iso12800 z 5d3 i d800 w powięszeniu 19.3%. No i powiem Ci żę 95% użytkowników nie zauważy różnicy, a pozostali będą widzieli co zechcą - ja zobaczę że plik z nikona wygląda lepiej dlatego że jest mniej wygładzony, zachowuje tekstury i kolory w cieniach i detalach - wg mnie wygląda bardzie naturalnie, Ty z pewnością zauważysz wyższość canona za sprawą wsządobylskiej "gładkości".
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z24-70SII/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
Paweł
Mnie to nie szczegolnie interesuje ile mozna wyciagnac z D800 bo nie zanosi sie na to abym zmienial system - na "zajączka" do kompletu jutro ma dojechac 50L
Mozliwosc wyciagania czegos z cienia o 5EV ma taka sama wage co ISO 12800, 6fps czy dowolna inna cecha ... kazdy potrzebuje czegos innego. Nie istnieje sprzet optymalny, do wszystkiego. Ale twierdzenie ze X jest gorsze od Y bo taka a nie inna cecha wypada gorzej pomijajac pozostale .. sorry, ale to nie fanbojstwo w najczystszej z form? Inni maja byc obiektywni, a gdy sami zaczynamy o czyms mowic mozna byc stronniczo subiektywnym?
Skoro nagle wyciaganie cienia o 5ev stalo sie standardem i najwazniejsza wagą porownawcza to chyba sprzedam aparaty i pojde na kuroniowke, bo nie dosc ze sam tak w zyciu robic nie musialem (widocznie dupa ze mnie, a nie fotograf) to na dodatek mam kijowy sprzet...
A moj wczesniejszy post nie mial za zadanie nikogo obrazac - nie znam po prostu nikogo kto by musial wyciagac foty o 5EV.. ale moze tak sie teraz robi, nie wiem.
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 05-04-2012 o 20:38
Kiedyś, za górami, za lasami, dawno, dawno temu zdjęcia robiono na kliszy, zwanej równiez błoną światłoczułą. Moja ulubiona błona Kodak Gold 100 pozwalała na korektę ekspozycji przy wołaniu ok 2EV w dół i 4EV w górę. Było to w tamtych czasach błogosławieństwo, bo kompletnie nie trzeba było sie przejmowac nastawami aparatu. Jeśli tylko było ostro, to kumaty laborant i tak zrobił z tego fajną odbitkę. A takie silne forsowanie dodawało zdjęciu ahtyzmu i niezwykłości.
Dzisiaj, dążymy do tego, aby było jak dawniej. Nie dziw się więc, że ktoś zamiast myśleć do przodu i planować ekspozycję, pragnie móc znowu nie musieć się zastanawiać.
Skontaktuj się z nami