Ale czasem nie chodzi o zwaloną ekspozycję ale po prostu o to że nie możesz posłużyć się HDR-em a musisz zrobić zdjęcie gdzie ratujesz "światła" naświetlając niżej i wyciągasz cienie w postprocesie. I nie chodzi tu o żadne 5EV (nie wiem skąd wam to się wzięło). W canonie dość szybko dostaję "gratis" teksturkę w postaci typowego bandingu.
Mało tego w specyficznych warunkach wyłazi on na nagraniach video przy stosowaniu jednego z trybów super flat i czułości o ile pamiętam 1250 ASA. Śmiszne bo na nieruchomej scenie - brak - wystarczy poruszenie aparatem - pojawia się. Tak byłem wkurzony tym efektem że wywaliłem nagranie - szkoda niestety.
Tak więc powiedziałbymże nikon po prostu pozwala na więcej - tu nie chodzi tylko o błędy
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami