Mnie osobiscie męczyło chodzenie z dwoma sprzętami i mierzenie przed każdym zdjeciem swiatła. Oczywiscie zalazy jakie zdjecia sie robi, jak w tym samym miejscu - np. jakąś modeline na spokojnie lub krajobraz, to lepiej swiatłomierz, jeśli natomiast bardziej w ruchu i każde zdjecie w innych warunkach to ja wolę pryzmat. Oczywiscie to jeszcze zalezy czy aparat oferuje automatykę, bo bez niej to w sumie na jedno wychodzi i moze lepiej mieć swiatłomierz.
Ja po kilku miesiacach z P6 i Sekonikiem 408, kupując kolejny sredni za priorytet postawiłem sobie pomiar wbudowany najlepiej z automatyką przesłony.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami