Po Starorobociańskich w sobotę, przespaliśmy się w schronisku i o 4:00 wyszliśmy na wschód słońca... już tylko we dwóch...
świt przywitał nas na Grzesiu ...
ok godziny spędziliśmy na szczycie, kilka zdjęć i ruszamy dalej ...
i wyżej ...
jak widać, inni postanowili spędzić noc na szlaku....
my szliśmy dalej... już w promieniach wschodzącego słońca ..
Rakoń! i nasz cel... Wołowiec....
"chwilę" później byliśmy już na szczycie... sami!
tylko my i Tatry ...
Szczyt zdobyty! Cel osiągnięty.
Film jak zawsze na koniec ...
http://www.youtube.com/watch?v=7aLk5FHaHfY
a więcej zdjęć za kilka dni na www.fototatry.pl
DZIĘKI
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami