Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1

    Domyślnie Aparat na morzu?

    Witam, mam takie pytanie.

    Otóż w najbliższym czasie udaję się na nieco ponad tygodniowy rejs na morze. Jako iż fotografia jest czymś co mi sprawia przyjemność rozważam udział mojego hobby w wyjeździe. Aczkolwiek jest pewien szkopuł - słona woda.
    Wielu znajomych z tego powodu odradzają mi zabieranie ze sobą aparatu, choć osobiście ciężko mi odmówić sobie tej przyjemności.

    I stąd moje pytanie. Czy naprawdę warto pakować te wszystkie słoiki? Czy może lepiej odpuścić sobie towarzystwo lustrzanki i usatysfakcjonować się jedynie kompaktem?


    Mam również inne pytanie. Jak prawidłowo powinienem zabezpieczać sprzęt podczas jego używania, jak i również w czasie gdy będzie leżał odłogiem?

  2. #2

    Domyślnie

    Jakie morze, jaka łajba?
    "Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche

  3. #3

    Domyślnie

    Na Śródziemne, płyniemy żaglowcem Pogoria.

  4. #4

    Domyślnie

    podobno najlepiej zamknac aparat w szklanej gablocie, wtedy nic mu sie nie stanie


    wez aparat, wytrzyj go raz dziennie wilgotna szmatka i bedzie ok, plyniesz zaglowcem a nie jakas omega przeciez

  5. #5

    Domyślnie

    Właśnie o tym myślę, choć znajomi już tak optymistycznie do tematu nie podchodzą strasząc wizją aparatu zalewanego słoną wodą przy jakimkolwiek wietrze.

  6. #6

    Domyślnie

    Nie zmieniaj obiektywów na pokładzie to będzie ok.

  7. #7

    Domyślnie

    A tam, pieprzenie. Po śródziemnym nie ma się co martwić. Jak nie będziesz wyjmować aparatu jak będzie zawiewać wodę na pokład, to luz. Pogoria jest wysooka. Pływałem normalnym morskim jachtem po śródziemnym i nawet przy silnym wietrze można się wychylić z mesy i porobić foty.
    O np. takie. Próbowałem złapać poziom...


    Na Bałtyku już nie jest tak przyjemnie. Zimno, sztorm częsty, a jak woda na pokładzie to i sól wszędzie.
    "Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche

  8. #8

    Domyślnie

    Eee tam, na pogori byłem i warto zabrać. Trzeba jedynie uważać żeby nie latał luzem i nie brać go na manewry. W sumie tylko podczas większych fal nie brać na pokład.
    Ja na śródziemnym pływając morskim jachtem zabierałem i wracały zawsze cało. Jedynie trzeba uważać kiedy jest blisko do wody czy transportuje się pontonem (na pogorii akurat tej obawy nie będzie). W sumie na moją D90 trochę wody z fali spadło parę razy, ale prócz paru gródek soli na obudowie nic się nie stało.
    tyle nikona było.. ale się zmyło..

  9. #9

    Domyślnie

    Super, dziękuję wszystkim za poradę!

    Pozdrawiam!

  10. #10

    Domyślnie

    Życie masz jedno i przygody też są często niepowtarzalne, natomiast egzemplarzy Twojego aparatu pewnie jest kilkanaście milionów. Bierz aparat, niech cierpi i ma świadomość, że z jego panem nie ma lekko.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •