No dobra, ale terminal może pobrać pocztę ze zdefiniowanej skrzynki na gmailu, nie? Nie jest to może taka typowa synchronizacja PUSH, ale jakie to ma znaczenie? Poczta do telefonu wchodzi? Wchodzi. No to jak "nie obsługuje"?
Szukaj
No dobra, ale terminal może pobrać pocztę ze zdefiniowanej skrzynki na gmailu, nie? Nie jest to może taka typowa synchronizacja PUSH, ale jakie to ma znaczenie? Poczta do telefonu wchodzi? Wchodzi. No to jak "nie obsługuje"?
O takhttp://www.google.com/mobile/sync/
Chodzi o to, że google sync nie działa. jak wywalam maile z telefonu, to nie wywalają się automatycznie ze skrzynki. O to chodzi.
To można zrobić, ale trzeba mieć BES a nie BIS.
"Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche
i tu jest 100% racji. Inne rozwiązania (a przetestowałem spoooroo) nijak się mają do usług googla, które ostatnio z miesiąca na miesiąc stają się tak pointegrowane ze sobą, że szok. Oczywiście ten pozytywny. Mogę sobie jednym kliknięciem przypisać daty urodzin/imienin/rocznic moich kontaktów (oczywiście zakładając, że dysponuje takowymi) do kalendarza google i drugim ustawić przypomnienie. Automagicznie mam to na telefonie, tablecie, kompie w pracy, kompie w kiblu i ogólnie gdzie by mnie nie było.
Pomijając już inne bajery google jak chociażby usługa cloud print w połączeniu z usługą docs i mogę sobie na ten przykład wyedytować w robocie tekst w usłudze google docs (edytor tekstu - polecam git sprawa i za free) i używając usługi cloud print wydrukować na jakiejkolwiek drukarce, którą mam dodaną do usługi. Wyedytowałem pisemko, dzwonię sobie np. do rodziców co mieszkają 150km ode mnie i generalnie mają problemy z ogarnianiem kompa. Proszę aby tylko odpalili swojego kompa. Jak się włączy mogę "wysłać" wyedytowane pisemko do druku na ich drukarce. GIT. Dostają już wydrukowane, bez denerwowania się, że muszą wejść na jakiegoś mejla, ściągnąć jakiś załącznik, otworzyć w jakimś łordzie i odnaleźć taką ikonkę drukarki i ją wciesnąć... a nie daj boże coś jest poprzestawiane i marginesy się pokopią...![]()
Picasasa, automatyczna synchornizacja zdjęć pomiędzy wszystkimi urządzeniami (to co mam zsynchronizowane mam dostępne i na kompie i na telefonie i w Google+ itd.)
Itd. itp. Oczywiście wszystko ma swoje minusy - trza to ogarnąć, przyzwyczaić się do dosyć specyficznego interfejsu google i często jest tak, że w PL nowe usługi działają ale Google polska w ogóle o tym nie informuje (o wporwadzeniu)... Nowe usługi często się wykrzaczają nie synchornizują itp...
Wspominałem już, że google video chat chodzi lepiej niż skajp i jest 1000% szybszy, bo już zintegrowany z Chrome - nie trzeba instalować jakieś szitu, który zamula kompa rezydując w pamięci ma 10000000 reklam i wciska mi zestaw słuchawkowy do gadania za 50$, "bez którego nie przeżyję do następnej zimy"?
Także kalendarz google...![]()
|D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
Pozdrawiam Tomek Kić
CallTrack na iPhone'a to program do śledzenia telefonu swojego, znajomych itd...![]()
Ja używam terminarza w telefonie. Mam telefon z klawiaturą, robi sie notatki tak jak na kompie.
Dość szokujące
Domyslam się jednak, że myślałes o kalendarzu google. To całkiem fajna sprawa, ja używam do wpisywania rezerwacji wynajmu studia. Wszyscy widzą jakie terminy wolne, jakie zajęte itd.
To jest pikuś. Mam na kilku kontach i tożsamościach kilkadziesiat tysięcy maili, zajmuje to coś koło 7 GB.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Skontaktuj się z nami