Prawie jak na forum onetu...
Szukaj
Proponuję jednak udostępnić zdjęcie porwanego dziecka na swoim koncie, a dopiero później oceniać ojca ;(
No i mamy finał...
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne...wiadomosc.html
Brak słów.
Masakra.
A czytaliście, co kilka dni temu mówił na ten temat znany jasnowidz Krzysztof Jackowski? Akurat czytałem ten wywiad i od razu przypomniałem sobie jego słowa:
Krzysztof Jackowski pytany o swoje pierwsze odczucia po zaginięciu Magdy, mówi: - Mam swoje zdanie, ale nie chciałbym spekulować, bo niewykluczone, że mogłem się zasugerować publikacjami prasowymi. Szum medialny bardzo utrudnia rozwikłanie tej zagadki. Pytany o to, czy dziecko mogło zostać wywiezione do innego kraju, twierdzi, że nie. - Według mnie jest ono w kraju, w Sosnowcu. Czuję, że wyjaśnienie tej sprawy bardzo zaskoczy opinię publiczną, jestem pewien, że policjanci ją wyjaśnią, bo są na dobrym tropie. Zbyt wiele błędów popełniły osoby, które stoją za zniknięciem dziecka - podkreśla.
Szok..
TATA ROBI ZDJĘCIA czyli fotoblog młodego taty
Pozdrawiam Piotrek
Z góry było wiadomo, że coś jest nie tak w tej sprawie. Mężczyźni bardzo rzadko porywają tak małe dzieci. Zwykle za takimi porwaniami stoją kobiety. Mężczyzna boi się bardziej czy zdoła zaopiekować się takim małym dzieckiem. Więc tu już było coś nie tak. Po drugie ktoś musiał z nią współdziałać, te ślady uderzenia, raczej sama sobie nie zadała. Ta wersja z upadkiem na próg też mi się nie podoba, ale to już rozstrzygną lekarze sądowi. W każdym razie to nie jest jeszcze wyjaśnienie pełne wszystkiego. W mieszkaniu zaszło coś więcej niż zeznała matka dziecka.
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
Z tego co na teraz podały media... kilka rzeczy mnie zastanawia...
1. kto uderzył matkę dziecka - czy może nikt jej nie uderzył i też potem nikt nie sprawdzał czy były jakieś ślady ataku? Wydaje się niemożliwe...ale?
2. co robiła do dziś policja??? Żadnych poszukiwań w terenie, np przy użyciu psów?? - wynika, że dziecko nie było nawet zakopane...no i chyba niedaleko od miejsca rzekomego zaginięcia...?
3. niestety nie do ustalenia jest dziś czy dziecko faktycznie nie żyło w momencie desperackiej decyzji matki, aby je ukryć
Zapewne nie wiemy wszystkiego.
Koszmar!
Ostatnio edytowane przez jm ; 03-02-2012 o 01:15
Nie mogę tego ogarnąć, dlaczego dzieją się takie rzeczy...
Ad. 1 - wg badań lekarzy została uderzona lub kopnięta.
Ad. 2 - Poszukiwania psami mają sens krótki czas po zdarzeniu, przy takim mrozie dodatkowo ślady zapachowe są mniej wyczuwalne, a psy nie mogą długo pracować.
Ad. 3 - To jest do ustalenia. Zajmą się tym lekarze sądowi. Akurat z powodu nagłośnienia tej sprawy będzie to dokładnie zbadane, w dodatku jest wiele niejasności, a wersja matki nie do końca jest wiarygodna.
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
Skontaktuj się z nami