F100 ma kilka wad.
1. Przełącznik na pryzmacie lubi sobie niekontaktować.
2. Zatrzaski tylnej ścianki są plastikowe i lubią się odłamywać - to moim zdaniem największa wada tego aparatu.
3. Koszyczek na akumulatorki lubi sobie pękać i gubić uszczelkę.
Jak nie masz tej podstawowej "muszli" na wizjerze, to musisz ja dokupić, żeby zamontować taką zakrywającą oko.
Jeśli aparat jest pozbawiony tych wad z pkt 1 - 3, do tego nie cieknie, nie rysuje filmu i nie jest zasyfiony wewnątrz, to 400 PLNów jest niezłą ceną.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami