Szukaj
Jeżeli czasu na hobby nie da się rozciągnąć, stanowczo lepiej to co się ma wykorzystać na szukanie kadru niż na ślęczenie nad skanerem. Nie popadajmy w ortodoksję tam, gdzie już dawno zrobiliśmy odstępstwo od wiary (w ogóle skanując) - dziewicą nie da się być wielokrotnie![]()
Dokładnie, ja skanując samodzielnie, mniej czasu spędzam przy obróbce fotosów z analoga niż przy fotosach z cyfry.
Ja tylko dopiszę, że nie znalazłem labu, który skanowałby mi dobrze.
Po kilku latach męczarni i ciągłych dyskusji z pracownikami fotolabów kupiłem skaner i życie odtąd stało się łatwiejsze. Mam go ponad rok i szczerze mówiąc nie patrzę, czy mi się zwrócił czy nie. Efekty mówią same za siebie.
Nie znam ani jednej osoby robiącej na analogach, która żałowałaby zakupu skaneru.
Skontaktuj się z nami