Dzięki...
PS. Ostrość, oj...
Szukaj
Dzięki...
PS. Ostrość, oj...
... patrze i patrze i nie rozumiem. Rozwiń temat![]()
szypułkowy czy bezszypułkowy?
Z8 + różne klamoty
To nie dąb tylko klon i to jawor![]()
Jest 10 rodzajów ludzi, ci co rozumieją arytmetykę binarną i ci co jej nie rozumieją.
Jest 10 rodzajów ludzi, ci co rozumieją arytmetykę binarną i ci co jej nie rozumieją.
No... Na forum trafiłem jako zdziwiony użtkownik D7000, po imprezie, na której pokazał się BF (przejrzałem fotki wstecz, miewał sesje, że wszystko z tyłu ustawione, muszę go w końcu odesłać do serwisu).
Potem było tak:
No więc na forum skierował mnie aparat... Najpierw przebrnąłem przez ogromne wątki dotyczące tej puszki, potem ostrości samej w sobie, GO i różnych takich innych. Nie ukrywam, że akurat o tych sprawach zawsze lubiłem sobie poczytać, ale i tak dowiedziałem się duuużo nowych rzeczy, może nie koniecznie do wykorzystania na codzień w obecnych czasach, ale ta wiedza gdzieś tam jest, czasem coś się przydaje...
Jak już rozprawiłem się z tymi tematami, przeszedłem do zdjęć, tym bardziej, że coraz częściej myślałem już o jakiejś prezentacji tych prac "na zewnątrz", wiadomo jak to w kręgu znajomych, no nie wiedziałem... Możecie mi wierzyć albo nie, ale całe to układanie kadru po prostu jest we mnie. Naprawdę bazowałem na tych czterech kreskach, o których gdzieś kiedyś przeczytałem, potem była już tylko własna praca (tzn. przyjemność dopóki się nie wrzuciło na kompa...). Czułem to zawsze, mam wręcz różne obsesje co do utrzymania przedmiotów w jakimś tam porządku (w uporządkowanym bałaganie
), widzę ułożenie i podświadomie wiem czy jest dobre czy nie. Kolejną sprawą było moje odcięcie się od otoczenia - nie kupowałem albumów, nie oglądałem zdjęć w necie (znaczy wiadomo, że troszkę oglądałem), nawet tv nie bardzo oglądam. Nie miałem też świadomości istnienia "street photo"...
BTW Polećcie dobre pozycje z tego zakresu, powinienem pooglądać, jest coś krakowskiego?
Dopiero to forum spowodowało, że poczytałem o różnych innych niż dotychczas tematach związanych z fotografią. Zrozumiałem, że właściwie od zawsze zdarza mi się robić street. To są sytuacje, które zawsze lubiłem łapać, zawsze. Później poszło jak lawina, na początek była cisza (pewno standard tutaj), no ale bywam uparty więc brnąłem i zacząłem pojawiać się w innych podforach. Wy z kolei wpuszczaliście mnie coraz bardziej, uświadamiając różne zagadnienia z dziedziny fotografii. Poważnie, dopiero tutaj głęboko przemyślałem to, co jest na zdjęciach, wcześniej po prostu patrzyłem i wiedziałem, że tak ma być, albo coś jest źle. Poukładałem sobie jakoś tą wiedzę. Zrozumiałem co robię i wiem już co mogę robić. Za wcześnie na to ale wydaje mi się, że wiem nawet co chciałbym robic... Zobaczę. Na pewno będę chodził na ulicę, podglądać świat
A przy okazji może jeszcze coś... I chyba właśnie w tej kolejności, przynajmniej na razie.
Co jeszcze - dużo pomyślałem o prezentacji zdjęć, ułożeniu, połączeniu, tytułowaniu... Przy okazji - mogliście lepszą podpuchę wymyśleć, jakiś cytat albo coś... Facet robi pomniki (przynajmniej tyle zauważyłem) i wstawia sobie coś takiego w stopkę...? :P Ale wracając, to są na pewno tematy, o których myślałem już wcześniej, niemniej jednak w paru sprawach zmieniłem zdanie. Oczywiście to wciąż jest to czego się tylko domyślałem, wiedza nie była podana wprost, więc pewno jeszcze poproszę o pomoc w tym zakresie. I najprawdopodobniej z jakąkolwiek ewentualną prezentacją jeszcze poczekam, niech się ułoży we łbie
A wracając z kolei do prowokacji wszelakich... Wyszło w sumie ciekawie, trochę niezrozumienia na początek, do tego moja impulsywność, trochę zabawy, mój brak punktów odniesienia, to, że się nie znamy, no i w efekcie wyszło jak wyszło... Swoją drogą, bez porównań ja naprawdę nie miałem pojęcia co prezentuję i do rozpaczy mnie doprowadzał brak klarownego odzewu... Na szczęście wybrałem drogę, którą wybrałem (codzienną powiedziałbym) i w końcu było miło. A Wy na pewno nieźle zabawiliście się przy okazji... :P W każdym razie naprawdę cieszę się, że trafiłem na tyle wrażliwych ludzi, jednak nie tylko "curves" Wam w głowie...
Teraz chcę jeszcze na spokojnie, jeszcze raz przejrzeć te wszystkie Wasze zdjęcia, zwłaszcza portrety i okolicznościówki, do tego pewno tutaj, architektura, krajobraz... Jak nie trafiłem do jakiegoś wątku, do którego powinienem, to podbijcie proszę jakoś niedługo albo nakierujcie, postaram się wszystko przejrzeć. A jak gdzieś nie trafię, to już trudno, obejrzę jakieś inne, następne. Tyle tego było ostatnio, że łeb mi pęka od analizowania wszystkich układów w kadrze... Trochę jednak przesada to była, muszę się wyluzować i wrócić do normalności. Dokończę ten tydzień w biurze, w przyszłym tygodniu mamy jechać ze znajomymi w góry. Oni wszyscy wezmą narty, ja zapewne statyw.Może spróbuję ustrzelić jakiś widoczek czy coś.
Coś tam się na pewno przy okazji zabawimy, przyda się może nawet mały "resecik", może poprzez tequillę z pomarańczką
A potem zobaczę. Na pewno muszę zacząć porządkować to co mam i to jest absolutny priorytet. Za parę miesięcy powinienem już spokojnie wiedzieć, co chcę.
Zamierzam się oczywiście tutaj pojawiać, coś wrzucić, porozmawiać, skomentować. Na pewno nie mogę na to poświęcać połowy dnia, jak ostatnio, bo mi na inne sprawy brakuje. Czyli zapewne raczej wyrywkowo będę mógł śledzić forum, wystarczy. Może przynajmniej uda mi się zepchnąć w podświadomość te informacje o świetle, kadrze, kompozycji i będę mógł robić tak spokojnie jak zawsze, bez myślenia o tych pierdołach...Odrzebałem mojego starego... mój pierwszy aparat(!) Nikon L35.
Super cacko, na pewno przyda się na co dzień, ja widzę dookoło wiele, wiele sytuacji, coś na pewno łapnę...
http://www.kenrockwell.com/nikon/l35af.htm jak się komuś chce
Lampę sobie w nim można włączyć, i czułość ustawić... A poza tym film, 35 mm, f/2.8. Rozmiar ma znaczenie... Będzie go można wszędzie zabrać, a już w zimie, do kurtki czy płaszcza, to bez żadnego problemu da się schować. Myślałem wprawdzie o kupieniu jednego z tych nowych kompakcików, np. fuji x10, ale wciąż mam w pamięci jakość zdjęć z moich poprzednich "aparatów" i jestem wściekły o wszystkie te zdjęcia, których albo nie zrobiłem, albo jak już zrobiłem, to do d... Ten L35 będzie lepszy, super z niego zdjęcia wychodziły... A D7000 pójdzie do serwisu. Cholera, żeby to był dobry aparat, to bym nie chciał innego, ale tak to czekam żeby zobaczyć D800, jakieś pół roku po premierze pomyślę, a może poszukam jakiegoś D700, tak czy siak któryś przyda się na pewno do różnych innych rzeczy. Z dość nietypowym zestawem po ulicy biegam, trzeba przyznać, ale daje dużo możliwości, oj dużo...Czasem chodzę jeszcze z 35/1.8, głównie jak jest już ciemno. Ale o takich sprawach to już możemy pogadać gdzie indziej...
No, to tyle wyjaśnień, przechodzimy do porządku dziennego, zdjęcia w wątku postaram się pooglądać na pewno
/I najlepiej byłoby to zamknąć, a jak ktoś chce jeszcze pisać, to może we właściwym podforum/
Ostatnio edytowane przez pardwadwa ; 25-01-2012 o 01:01
Współczuję, sam ma d7000 i jak na razie jest cały poobijany, spadał z różnych wysokości i na miękkie i na twarde podłoże, pracował w ulewie i śnieżycy, przy +40 i -20 i dziwne, że jeszcze robi zdjęcia
I też mógłbym długo i dużo pisać, być może nawet zabawną historię przytoczyć, ale co to ma wspólnego ze zdjęciem? Dalej nie wyjaśniłeś co Tobą kierowało przy popełnieniu tego kadru
Pozdrawiam![]()
Jest 10 rodzajów ludzi, ci co rozumieją arytmetykę binarną i ci co jej nie rozumieją.
No nic wielkiego... Podziękować chciałem po prostu, a ten znaczek w Polsce kojarzy się z serdecznością...
A tytuł jest taki, jaki jest... bo nie jestem dendrologiem i mi się zwyczajnie popieprzyło. Pod domem u rodziców na wsi jest dąb i wydawało mi się, że właśnie taką ma korę... Stąd też zresztą znak zapytania.![]()
Skontaktuj się z nami