Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 23 z 23
  1. #21

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez clusca Zobacz posta
    Gdzieś na forum był wątek o tym. Nie pamiętam kto, ale pisał do Adobe US z pytaniem, czy można produkty kupione w US właśnie używać komercyjnie i w pełni legalnie w Europie. Odpowiedź była optymistyczna - można

    EDIT:
    Zapomniałem, aby był legalny, trzeba jeszcze VAT i cło zapłacić. Ale to i tak taniej wychodzi.
    Dzwonilem dzisiaj z ciekawosci do Adobe i zapytalem jak to jest z zakupem softu w USA i uzywaniem go w PL.

    Oczywiscie uzywac mozna, tyle ze nie ma supportu w PL, mozna oczywiscie dzwonic do USA ale tam support jest platny za kazde zgloszenie.
    Inna sprawa jest to, ze sklep w USA zgodnie z licencja nie powinien sprzedac softu przeznaczonego na rynek hamerykanski komus kto nie jest zameldowany na terenie USA.
    No i oczywiscie trzeba sie dowiedziec w skarbowce i urzedzie celnym czy im nie trzeba jakiejs daniny zostawic

    Powyzsze informacje uzyskalem od pracownika infolinii Adobe.

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez arturherda Zobacz posta
    Z tego co się orientuję policja ściga za oprogramowanie, którego producent skupiony jest w jakiejść tam organizacji (nazwy nie pamiętam). Adobe jest w niej i to na wniosek konkretnego koncernu ścigają. Jeśli program jest bez cracka, a na numerze seryjnym, sprawdzają numer seryjny jaką ma licencję, jak masz w chałupie na desktopie licencję korporacyją, którą wyniosłeś z roboty i ta licencja przypisana jest firmie X to najzwyczajniej lecisz na nielegalu, jeśli licencja jest na jeden komputer tylko i nie jest zarejestrowana uprzednio znów na coś innego, to uznają, że nic do Ciebie nie mają. Tak to tłumaczono kiedyś mi.
    Nie wydaje mi się abyś miał rację. Dowodem na legalny program jest 1 z 3 rzeczy - oryginalny nośnik, licencja, dowód zakupu. Jak policja na miejscu ma sprawdzić czy program jest crackowany, pożyczony od kolegi, kupiony czy wyniesiony z firmy? Nie masz nośnika, licencji, paragonu - wg. mnie d..a zmoczona na wejściu. Oczywiście w toku postępowania pewnie się wybronisz przed sądem, ale z czapy masz problemy na starcie.

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sokrates Zobacz posta
    No dobra, wpada mi policja do domu, sprawdza kompa i jak im udowodnię że mam w 100% legalny program (nie mając dowodu zakupu, płyty, pudełka, oryginalnej nalepki z S/N) pomija już fakt co na to licencja Adobe?
    Chyba to nie takie proste Szerloku
    A dlaczego masz nie mieć dowodu zakupu? Przecież kupujesz produkt w sklepie, który wystawia Ci na niego zwyczajowo paragon. Taki paragon łatwo i tanio jest przesłać z USA w kopercie, albo choć skan mailem (cały czas mówię o sytuacji, kiedy korzystamy z uprzejmości kogoś mieszkającego za oceanem). To samo tyczy się papierologii z S/N. Nikt nie każe Ci trzymać przecież pudełka latami.

    Nośnik to tylko nośnik, jeden z kilku sposobów dostarczenia do Ciebie programu objętego licencją. Innym ze sposobów jest właśnie bezpośredni "download" ze strony producenta. Licencja nie traci przecież swej ważności w przypadku, kiedy zgubisz nośnik lub ulegnie on zniszczeniu.

    Licencja Adobe mówi, że program, który kupujesz w USA jest w wersji "do sprzedaży na terytorium USA i Kanady". Nie limituje ona terytorium, na którym program może być legalnie używany. Owszem, niektórzy producenci oprogramowania nakładają na swoje produkty takie ograniczenia (chociażby Autodesk tak robi/robił), ale Adobe z tego co mi wiadomo do nich nie należy.

    Reasumując, jeśli kupisz program w USA, posiadasz dowód zakupu oraz S/N, sprowadzisz swój zakup do Polski legalną drogą prywatnego importu (zapłacisz cło i odprowadzisz podatek VAT), to jesteś jego szczęśliwym "licencyjnie legalnym" użytkownikiem. Fakt, polski "helpdesk" Ci nie pomoże, ale nie wydaje mi się to aż tak istotne, jeśli nie jesteś kompletnym komputerowo-fotoszopowym laikiem. Zresztą zawsze możesz liczyć na "helpdesk USA", który, choćbyś był na Syberii, pospieszy Ci z uprzejmą pomocą, a jak zapytasz z kim rozmawiasz - niemal przyjedzie osobiście i zrobi wszystko za Ciebie


    Cytat Zamieszczone przez sokrates Zobacz posta
    Nie wydaje mi się abyś miał rację. Dowodem na legalny program jest 1 z 3 rzeczy - oryginalny nośnik, licencja, dowód zakupu. Jak policja na miejscu ma sprawdzić czy program jest crackowany, pożyczony od kolegi, kupiony czy wyniesiony z firmy? Nie masz nośnika, licencji, paragonu - wg. mnie d..a zmoczona na wejściu. Oczywiście w toku postępowania pewnie się wybronisz przed sądem, ale z czapy masz problemy na starcie.
    Oryginalny nośnik możesz znaleźć, ukraść, otrzymać w prezencie (fizycznie dostać płytę do ręki), co nie czyni z Ciebie właściciela programu (czyt. nie posiadasz licencji na jego użytkowanie). Dopiero jeśli posiadasz licencję na użytkowanie oprogramowania potwierdzoną np. dowodem zakupu, umową kupna/sprzedaży lub darowizny - możesz je legalnie używać. Prawdą jest, że jeśli producent oprogramowania w umowie licencyjnej zastrzeże sobie, że musisz posiadać oryginalny nośnik, czy pudełko, albo że używać program mogą jedynie właściciele białych pudli, to musisz je mieć, aby być w zgodzie z prawem. Adobe nie ma, o ile dobrze pamiętam, takiego zapisu w swojej umowie.
    clusca
    Fufu X

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •