Witam,
Zastanawiam się nad rozwiązaniem alternatywnym (tańszym) dla EPSON'owskich tuszy Claria dla EPSONa PX660 (czyt. P50 + skaner). Dość spora rzesza użytkowników CISS'a, wiecznych kartridży chwali sobie INK-MATE. Jednak martwi trwałość wydruków, dostałem taką informację: "Zdjęcie wstawione do gabloty wystawionej na południe blaknie po 2 tygodniach na słońcu."
Czy jest, aż tak źle? A gdyby dla przykładu.. zdjęcie nie wisiało w gablocie na słońcu, a np. na ścianie, w antyramie, w pokoju dziennym?
Czy jakość bardzo odbiega od Claria?
Z jednej strony myślę, chcę mieć spokój - tylko Claraia - ale ta cena 150,00 zł za paczkę (6x7,4ml)
Z drugiej strony myślę, INK-MATE jest nieporównywalnie taniej, ale jeśli po 2 miesiącach zniknie czar ze zdjęć..
Jakie są Wasze doświadczenia?
P.s. Nie drukuję masówki!
Pozdrawiam
Pixeel
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami