Z moich doświadczeń z potwornymi lagami w LR4.
Diagnoza na podstawie dość skąpych eksperymentów: LR4 laguje z powodu operacji dyskowych, dokładanie pamięci, procesora poprawia sytuację jedynie kosmetycznie. Również "dobre rady" z helpu Adobe można sobie darować. W moim przypadku lekarstwem okazał się ramdysk: wystarczy przerzucić na niego bazę katalogu (odpowiedni plik .lrcat), poglądówki odnowią się same. Jeżeli na katalog i potrzebne na bieżaco poglądówki nie są większe od 0.5GB, dramatyczny postęp aż do płynności pracy dostajemy nawet na słabym komputerze z 2GB RAM.
Nie mam niestety dysku SSD, żeby to sprawdzić, ale nie musi on sprawdzić się tak dobrze jak ramdysk - LR4 prawdopodobnie skrajnie nieoptymalnie odwołuje się do sterownika KAŻDEGO dysku, generując kaskadę przerwań wykańczającą nie tylko siebie samego, ale i resztę pracujących równolegle aplikacji. Przy tym monitory zasobów systemowych nie wykazują ani dużego zużycia pamięci, ani utylizacji procesora. Ramdysk, w odróżnieniu od SSD, będzie pracował jedynie z lokalnymi wywołaniami funkcji systemowych, bez kontaktu ze sprzętem.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami