pawle, nie wiem jak tobie ale mnie malo interesuje plik jako plik, dla mnie liczy sie efekt finalny. jak d4 da rade lepiej niz moje d3s w wysokim iso to pewnie predzej czy pozniej "staruszek" pojdzie na gielde a czworka do torby. na ta chwile jednak pliki nie powalaja. ja osobiscie (poza oczywista oczywistoscia wziecia d4 do swojej lapy) czekam na wynik "sesji" vincenta munier z tybetu.