warto mieć świadomość że technologie mają swoje ograniczenia - mamy black silicon któy jest bardzo czułym, ale jak na razie trudno zmusić go do porawnej pracy na niższych czułościach (w inne goraniczenia nie będę sie zagłębiał). Więc pozostańmy przy tradycyjnej technologii - na matrycę o powierzchni FX określona jakaś ileość światła. W pewnym momenie ta ilość jest tak mała, że aby uzyskać odpowieni SNR (stosunek sygnał do szumów), za duże są już szumy własne elektroniki. Choćbyśmy nie wiem jak się starali, matryca - jak każdy element ma swoje szumy i dochodzimy do momentu w którym są one za duże w stosunku do ilości padających na daną powierzchnię fotonów. Wzmocnienie sygnał czy jakiekolwiek inne czary nic nie pomogą, bo każdy z ?czarujących" elementów także będzie wprowadzał swoje szumy. W takim przypadku możemy zrobić większą powierzchnię matrycy - żeby padało na nią odpowiednie więcej światła (ale wtedy nie będzie to jużFX/FF), zoptymalizować tor dostarczania fotonów do elementów senseli (minimalizacja strat na filtrach barwnych, mikrosoczewkie bez przerw itp), zacząć stoswować jakieś techniki odszumiania sygnału - ale jak to z odszumianiem - są plusy i minusy (z tego co wyczytałem, chyba 5d3 ma właśnie odszumianie). Niektórzy twierdzą że takie praktycznie max możliwości osiągnięto w matrycy d3s - który podono ma efektywność kwantową na poziomie 57%. Jeśli to prawda (a wydaje się zę coś w tym może być) to poprawa o 1EV jest całkowicie nie realna (bo musiała by oznaczać efektywność na poziomie 114% a to oczywisty nonsens). W praktyce różnice względem tego co daje d3s w słabym świetle mogą więc oscylować w okolicy 1/3EV. Mozna natomiast starać się zwiększyć rozdzielczość i popawić jakość na niższych czułościach - i to najwyraźnniej chciał chciał zrobić nikon w d4.
Na efekty końcowy (znormalizowany - czyli tej samej wielkości - tak samo jak mówimy o powierzchni przetwornika FX/FF na którą padają fotony)rozdzielczość może mieć wpływ o tyle, że im więcej sensorów, tym więcej może być strat światła na przerwach między nimi - czyli na fragmentach powierzchni matrycy nie będącej czujnikami światła. Ale to wydaje się rozwiązał nikon już dawno - stosując mikrosoczewki bezprzerw, a canon w przypadku matrycy FF - użył ich w 1dX i 5d3.
Tak więc pewnie nie bardzo jest co płakać nad d4 i dziwić się jeśli znormalizowany obrazek z D800 będzie na iso3200, 6400 czy 12800 lepszy niż d3/d700![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami