Szukaj
Chyba nie znam angielskiego, bo myślałem, że living to żywe. A tu żywych raczej niet (to też po angielsku). Foty niezłe, lepsza druga.
A new shit has come to light...
No to ... nikt nie zacził??
Jaro, czy ja napisełem, że są martwe? Nie widzę specjalnie żywych, tyle. To zresztą uwaga do tytułu wyłącznie, dobre foty niekoniecznie muszą mieć żywe kolory, a może nawet nie powinny(?). Tak po przyjrzeniu się jakoś ciężkostrawny dla mnie jest ten mocny kontrast na pierwszym planie. Jakieś takie mało ładne to wychodzi.
Ostatnio edytowane przez Duder ; 06-01-2012 o 00:04
A new shit has come to light...
Super dwójka, doskonała kolorystyka i kompozycja. I ten cyprys u góry ... fajny
Powinienem wyjaśnić tytuł . Mnie chodziło o żywe kolory, ale takie ruchome/przemieszczajace sie po mgle i ze wschodzacym słońcem. Cos przepieknego. Polecam
Aaaa, no to trzeba było od razu... Ale wiesz co, tego na zdjęciach chyba się nie da pokazać. Trzeba by sfilmować. A no i ta lepsiejsza dwójka chyba leci w lewo - cyprys i chmury.
Ostatnio edytowane przez Duder ; 06-01-2012 o 00:29
A new shit has come to light...
Zywe kolory, czy polzywe. Who cares
. Fajne wieloplany i fajna mgla. Podoba mi sie jak wzrok miekko sie slizga po tych lagodnych wzgorzach. Jakbym mial wybierac to fota z cyprysem.
Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
Pozdrawiam, Krzysiek.
Skontaktuj się z nami