Jako że lubię poranne klimaty, a mgliste w szczególności, podzielę się tym, co udało się w trakcie porannych eskapad zdobyć w minionym roku.
1. Rogalin - wybraliśmy się z kolegą, wiedząc tylko tyle, że nie będzie padaćNa miejscu okazało się, że cała okolica tonie we mgle:
2. Bieszczady, okolice Kalnicy. Praktycznie przez cały tydzień, kiedy tam gościłem, każdy poranek zaczynał się mniej więcej tak (niestety, brak filtra połówkowego oznacza nie do końca akceptowalną rozpiętość tonalną...):
3. Racot, stadnina koni. To zawsze dobre miejsce latem, żeby spróbować sfotografować koniki, a jeśli się jeszcze trafi na mgłę!...Aż żałuję, że tak rzadko tam zaglądam i wprawy brak...:
4. Na koniec fragment polnej drogi. Jestem świadom, że tu rozpiętość jest zdecydowanie za duża i część "podłogi" jest po prostu czarna, ale strasznie lubię to zdjęcie ze względów sentymentalnych
Dużego doświadczenia jako krajobrazowiec nie mam, ale widzę np. że jednak zakup filtrów połówkowych chyba mnie nie ominie![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami