Ostatniej jesieni dysponując Nikonem z kitami z pewną nieśmiałością zająłem się fotografowaniem sportu. Poczytałem porady Scotta. Ale że walizki z pieniędzmi nie miałem wiec nabyłem dwie Sigmy z dobrym Swiatłem żeby poradzić sobie na hali i panować nad tłem. Często używam Sigmy 70-200 2,8, a to waga dwukrotnie większa od korpusu. Jak na monopodzie to fajnie. Ale w czasie przenoszenia to niewygodnie trzymać całość albo cięzki obiektyw majta się przymocowany do lekkiego korpusu. Zastosowany pokazany poniżej uchwyt nie straszy wyglądem a ułatwia sprawę. Jak pisze Scott dobrze zamiast zmieniać obiektywy w czasie sesji lepiej jest mieć dwa aparaty z rożnymi obiektywami do dyspozycji. Akurat takie dwa zestawy mam. Jednak fotografie ze strony 174 podręcznika Scotta wymagały by do obsługi więcej rąk. A aparaty na szelkach lub w olstrach jak rewolwery przy użyciu z ławki na widowni to już zupełny brak wygody. Widziałem rozwiązanie z umieszczeniem dwu aparatów w pozycji na waleta na jednej szynie. Dla własnych potrzeb wykonałem sobie piętrowy uchwyt do dwu aparatów. Aluminiowa konstrukcja jest lekka, nie zajmuje dodatkowego miejsca. Może być stosowana z monopodem lub bez. Aparaty cały czas są bezpieczne i co najważniejsze jednocześnie dostępne. Nie wiem jak post zostanie przyjęty. Nie będę się narażał więc na razie ta część pomysłu bez fotek
http://imageshack.us/photo/my-images/844/chwyt.jpg/
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami