Teraz wygodny się zrobiłem i zawsze powrót autem raczej.
Jeśli już by się zdarzyło komunikacją miejską - w nocy bym machał na żądanie, niezależnie od miasta.
Umbra, jak Cię to pocieszy, kiedyś z kumplem wracaliśmy z buta do Gdańska z Sopotu. Nowe buty, ścięgna pozdzierane. XD Na Gdańską nocną komunikację nie ma co liczyć. Co godzinę lub rzadziej. Nocna komunikacja w Gdańsku nie istnieje. Życie nocne, czy klubowe raczej też nie.
Przynajmniej te 5 lat temu, a wątpię czy coś zmieniło się na lepsze w tej kwestii.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem






Skontaktuj się z nami