No właśnie myślałem, że jak masz Cajsa, to Cię staćA zupełnie szczerze, wycieczka do Egiptu, nad tą zatoke gdzie mieszka mój Pan Żółw to 2000 tys zł os./7 dni. Patrząc, że każdemu należą się jakieś wakacje, że ten tydzień też w sumie nie wydajesz i że niewiele taniej masz marznięcie d..y nad Bałtykiem - nie ma tragedii. No, z wyjątkiem sytuacji geopolitycznej:\ Ciągle uważam, że prawdopodobieństwo kolejnej bomby w samolocie jest mniejsze, niż szansa na czołówkę w drodze z Rzeszowa do Świnoujścia, ale jakoś tak... mam smutne podejście do Arabów. Absolutnie nie rasistowskie, co to to nie, ale szkoda, że oni mają takie niechętne podejście do... no nie wiem. Bywaliśmy z żoną poza murami kurortów, rozmawialiśmy, wiemy jak ciężkie i trudne do zrozumienia życie mają, ale - ja ich po prostu nie rozumiem. Można elaborat napisać o różnicy kultur, o korupcji władzy, o drenowaniu przez tzw. Zachód, a i tak każdy będzie w błędzie. W sumie to w d.. byłem i g... widziałem, trzeba by zapytać Ahmeda Martwego Terrorysty z wątku obok, ale dla mnie to mieszanka postkolonializmu, zacofania (ale nie w oskarżycielskim tonie), biedy, frustracji, bardzo silnych wpływów tradycyjnej kultury i religii, która tworzy pewną pułapkę swego rodzaju dulszczyzy. I już wystarczy tylko iskra.
Ale o czym ja tu się rozpisałem? Może ktoś wrzuci jakieś zdjęcie?
krystiano, po ile ten cajs ?
Międzyczasie przeczytałem post birkoffa. Właśnie dziś myślałem o temNaporównywałem się na potęgę i nie będę się kłócił, że cajs nie jest lepszy od pezeta. Jest, ale trzeba zadać sobie pytanie, czy na tyle, aby dać sześć razy (!) tyle, aby jednak był mniej wygodny (do tej pory nie znalazłem sensownego etui w stylu lowepro daschpoint 30 tak aby a6000 wszedł z cajsem). Ba, nawet taka duperela, jak ten automatyczny dekielek na pezeta sprawia,że jest wygodniej, bo pewnie nie deklowałbym "w terenie", a tak niewielka, ale jednak ochrona. Pezet jest bardzo dobry na f5,6, może nie wybitny, ale bardzo dobry. Co czyni go dobrym obiektywem do tyrania, nie żal włożyć w obudowę podwodną czy w jakieś inne ekstremalne warunki. Właśnie skonstatowałem, że mając pezeta, S12/2, 35/1.8 i primoplana do zabaw, brakuje mi jeszcze czegoś na imieniny u cioci (dobra, żonie brakuje, bierze aparat na imprezach i krzywi się na foty). Tu już 5.6 pezeta za ciemno, trzeba doświetlać lampą, wbudowana coś tam daje radę z dyfuzorem z ebaya ale to nieprzewidywalne i paskudne. A 35 za wąsko. Szkoda, że 24/1.8 nie ma kilku mm mniej. Stabilizacja nie jest chyba aż tak ważna, bo bardziej mi się obiekty wiercą, niż czas, który mogę utrzymać. Już nawet kombinowałem 16-35 z FE ale też ciemnica
Kurde, jakaś 16,17, 18 z f 1.8 lub ostrym od pełnej dziury 2.8. Sigma 19/2.8 jednak już węższa a i dupy nie urywa.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami