Szukaj
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
No tak. Ale poza ośrodkiem są tam jeszcze liczne okoliczności przyrody, zapewniające piękno, ciszę i spokój.
Ludzie powariowali. Byłem dziś na rynku po owoce. Były takie tłumy, że przejść nie można było, jakby na weekend musieli wykupić wszystko, co było na sprzedaż.
No tak, ale nie nie zamieszkasz raczej w lesie w szałasie, albo naprędce wyrytej ziemiance, tylko musisz wrócić do domku, a tam tłumy i cała radość z obcowania z przyrodą idzie w diabły.
Nie, zdecydowanie nie.
Każdy inny weekend jest lepszy niż jakikolwiek długi, że o majowym nie wspomnę
rosną koło domku i wciąż nie wiem, czy to smardze, czy trujące pistrzenice
z kita 18-55
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Michale, co to za miasteczko na Mazurach? Fajna kolorystyka.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Jest to Szczytno.
Miasteczko zdecydowanie fajne i warte poświęcenia kilku godzin na spacer.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Michał, jak zwykle super fotki. aż mi się chce tam jechac![]()
X-S20 + 16-50 2.8-4.8
dzięki, ale to w zasadzie wypadkowa sprzętu, pogody, miejsca i obróbki
A jechać na ziemię szczycieńska - zawsze warto. Bardzo ładna okolica - lasy, jeziora, stare poniemieckie miasteczka (niektóre pokrzyżackie). Wiele powodów, aby robić zdjęcia![]()
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Zapytałem Michale, bo widok mi jakby znajomy. Jam krzyżak z Olsztyna![]()
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Eeee, no to super!
ale wiesz co, coś olsztyńskiego Ci polecę
KLIK
Ta knajpka z zupami - normalnie wymiata.
Żarcie pierwsza klasa - mam nadzieję, że jeszcze są, bo w zeszłym roku nie byłem, więc nie wiem.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Może będę organizował zjazd mojej klasy z olsztyńskiej podstawówki 1972-80, to będę pamiętał.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Skontaktuj się z nami